Kubica o sytuacji w Ferrari: “Jak pomagasz jednemu, to drugiemu też by wypadało”

4 godzin temu



Według Roberta Kubicy, po stronie garażu Ferrari należącej do Charlesa Leclercka, może pojawić się niezadowolenie w związku z traktowaniem kierowców przez ekipę z Maranello.

Ferrari rozpędza się w okresie 2026, osiągając coraz lepsze wyniki i stanowiąc coraz większe zagrożenie dla seryjnych zwycięstw Mercedesa. Ale na fali wznoszącej jest tylko jeden kierowca – Lewis Hamilton. Zwycięzca GP Barcelony – Katalonii ma nowego inżyniera i nowe hamulce, a Charles Leclerc wrócił do seryjnego rozbijania bolidów.

O analizę sytuacji w Ferrari został poproszony Robert Kubica w rozmowie z Mikołajem Sokołem dla Motowizji.

“Lewis na pewno poczuł sie pewniej. I pewnie nie tylko dlatego, iż ma nowego inżyniera, z którym sobie zachwala współpracę. Głównym czynnikiem tej poprawy humoru jest na pewno to, iż Leclerc sobie gorzej radzi. I nie bądźmy hipokrytami, nie patrzmy na świat przez różowe okulary. o ile Lewis przez cały czas by kończył za Leclerckiem to na pewno wszystko nie byłoby tak pozytywne” – mówi szczerze Robert.

Zwraca on uwagę na wsparcie, jakie Hamilton otrzymuje od swojego zespołu. Wsparcie, którego drugi kierowca może zazdrościć.

“Nie zmienia to faktu, iż Ferrari sporo pomogło Lewisowi ponieważ zmiana inżyniera w Formule 1 to nie jest łatwy proces. Nie jest łatwo skłonić do tego zespół. Pamiętajmy, iż z tego co wiem i co było powiedziane i napisane to Ferrari zatrudniło zupełnie kogoś innego dla Hamiltona. Jego obecny inżynier miał być tylko na 3-4 wyścigi” – mówi Robert.

“To pokazuje, iż musi być taka chemia, są różne charaktery, różne style pracy. Inżynierowie mają różne predyspozycje. Z niektórymi łatwiej się współpracuje, z niektórymi trudniej. To zależy od swoich potrzeb, od tego jaki jest feeling pomiędzy osobami. Z niektórymi się inaczej współpracowało. Bardzo trudno jest znaleźć dwóch inżynierów, którzy by w 100% dokładnie tam samo pracowali” – dodaje Kubica.

I tu Polak zahacza o temat problemu, jaki kreuje sobie Ferrari.

“Lewis buduje falę pozytywności na tych elementach pozytywnych – zobaczył, iż zespół jest w stanie mu dać to, czego potrzebuje. Widać, iż zespół chce pomóc Hamiltonowi Ferrari ma teraz inny problem i to duży, który często pojawia się w zespołach Formuły 1. Że jak jednemu pomagasz to wtedy temu drugiemu też by wypadało pomóc” – mówi Robert.

“Lewis jest 7-krotnym mistrzem świata i sprowadzenie go, inwestycja w niego dawały taką nadzieję. W ubiegłym roku ona została znacznie zweryfikowana, ale teraz powróciła. Ale należy pamiętać, iż Ferrari jest potrzebnych 2 kierowców. I teraz o ile jeden dostał mocny wiatr w żagle to po drugiej stronie garażu jest gorsza atmosfera i kreuje wrażenie, iż Lewisowi dawane jest więcej niż Leclerckowi. Charles dobrze wie, czego potrzebuje i wie, iż to jest… tylko z jakichś względów on tego nie dostaje. I choćby o ile zespół nie widzi tego jako rozwiązanie, to jednak bardzo ważne jest aby Ferrari dało mu to, czego potrzebuje” – dodaje zawodnik AF Corse.

Całą rozmowę z nim obejrzycie poniżej:

Na podstawie: Motowizja



Idź do oryginalnego materiału