Kto następny dla Iwo Baraniewskiego? Polak z jasną deklaracją

3 godzin temu


Iwo Baraniewski w rozmowie z Arielem Helwanim zdradził, z kim chciałby stoczyć swoje następne starcie w UFC.

W minioną sobotę w Londynie Iwo Baraniewski ponownie stanął w oktagonie największej organizacji MMA na świecie. Tym razem nasz reprezentant potrzebował zaledwie 28 sekund, aby znokautować Austena Lane’a, zapisując w ten sposób na swoje konto drugie zwycięstwo w UFC.

Błyskawiczny nokaut Polaka równie gwałtownie rozprzestrzenił się w mediach społecznościowych – podobnie było zresztą po debiucie „Rudego”. Medialny szum wokół 27-latka postanowił wykorzystać Ariel Helwani, który zaprosił go do swojego programu. Najbardziej rozpoznawalny dziennikarz w świecie MMA przeprowadził rozmowę z Iwo na temat jego kariery, planów na najbliższe miesiące oraz długoterminowych celów.

Baraniewski został zapytany m.in. o termin powrotu do oktagonu. Polak zadeklarował, iż nie planuje dłuższej przerwy od startów, gdyż w starciu z Lanem nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń. Jak przyznał, zamierza odpocząć tydzień, po czym będzie gotowy na kolejny telefon od amerykańskiego giganta.

Myślę, iż potrzebuję trochę odpoczynku, pewnie wystarczy tydzień. Potem wracam do pracy i czekam na kolejny telefon.

Oczywiście nie mogło zabraknąć pytania o potencjalnego przeciwnika. Popularny „Rudy” stwierdził, iż nie zastanawiał się nad tym, ponieważ nie ma to dla niego większego znaczenia. Aby jednak nie zostawić widzów z pustymi rękami, wskazał na Iona Cutelabę.

Nie myślałem o tym. Zgodzę się na każdego. Może walka z Cutelabą byłaby dobra. Myślę, iż taka walka byłaby bardzo dobra.

– Powiedział Iwo Baraniewski w programie Ariela Helwaniego.

Baraniewski kontra Cutelaba?

Ion Cutelaba (20-11-1) to zawodnik o solidnej renomie na światowej scenie MMA. Mołdawianin rywalizuje pod sztandarem UFC od ponad dziesięciu lat, co dowodzi, iż nie jest tam z przypadku. Choć „The Hulk” nie zdołał na stałe zagościć w ścisłej czołówce, w roli gatekeepera sprawdza się doskonale. Każdy, kto poważnie myśli o pięciu się w rankingach kategorii do 93 kilogramów, musi pokonać Iona Cutelabę.

ZOBACZ TAKŻE: UFC Seattle z Marcinem Tyburą: pełna karta walk, transmisja na żywo i godziny startu gali

Iwo Baraniewski (8-0) wyrasta na nową gwiazdę UFC. Polak póki co idzie przez amerykańską organizację jak burza. Najpierw, pod koniec 2025 roku, w widowiskowy sposób uciszył Ibo Aslana, wygrywając z Turkiem wojnę na wyniszczenie. A w ostatnią sobotę „Rudy” zdemolował byłego gracza futbolu amerykańskiego.

Jeśli sytuacja będzie się rozwijać w tym kierunku, to Iwo Braniewski ma przed sobą obiecującą przyszłość. To, iż Polak otrzymał zaproszenie do programu Ariela Helwaniego po zaledwie dwóch walkach w UFC, mówi samo za siebie. Większość zawodników musi czekać znacznie dłużej, aby zwrócił na nich uwagę kanadyjski dziennikarz.

Idź do oryginalnego materiału