Koszmarny upadek Tomasiaka, a później koniec! Wiatr zepsuł kwalifikacje w Vikersund

2 godzin temu
Kwalifikacje do niedzielnego konkursu lotów narciarskich w Vikersund przerwane! Ośmiu skoczków zdołało oddać swoje próby, po czym wiatr rozszalał się na tyle, iż nie było jak tego kontynuować. Zatem w zawodach, jeżeli te się odbędą, zobaczymy najpewniej wszystkich zawodników. Niestety jedyną niewiadomą jest Kacper Tomasiak, który skakał jako pierwszy i zaliczył groźny upadek.
Smutną historią są w bieżącym sezonie konkursy lotów narciarskich dla Polaków. Podczas mistrzostw świata w lotach w Oberstdorfie nasz honor jeszcze jakoś ratował Piotr Żyła, który zajął miejsce w Top 20. Na Kulm choćby jemu przydarzyła się wpadka w jednym z konkursów. Zaś w sobotę w Vikersund było wręcz katastrofalnie źle. Przed absolutną tragedią, jaką byłby brak Polaków w drugiej serii, uratowało nas 27. miejsce Aleksandra Zniszczoła.

REKLAMA







Zobacz wideo Żelazny: Reprezentacja jest na fali wznoszącej! Piłkarze są w formie



Dramat Tomasiaka! To wyglądało naprawdę źle
Zresztą tylko czterech z sześciu reprezentantów naszego kraju wzięło udział w konkursie. Kacper Tomasiak i Kamil Stoch nie przeszli choćby kwalifikacji. Dla tego pierwszego debiut na mamucim obiekcie był brutalny. Widać, iż jeszcze nie uaktywnił się w nim gen lotnika i biorąc pod uwagę, iż ogólnie jego forma nieco spadła po igrzyskach, to w tym sezonie może nie być o to łatwo. Mogliśmy mieć jedynie nadzieję, iż w niedzielę przynajmniej dostanie się do konkursu.


Niestety, ale ta nadzieja została gwałtownie zniszczona. Kacper skakał jako pierwszy i choć poleciał najdalej w karierze, czyli 192 metry, to przy lądowaniu upadł! Wyglądało to bardzo źle, jedna narta mu się nie wypięła, a on sam po wszystkim się nie podnosił. Polak opuścił zeskok na noszach. Absolutny dramat! Pozostało czekać na wieści ws. jego zdrowia, a w międzyczasie obserwować, jak poradzą sobie kolejni nasi skoczkowie.


Wiatr się wtrącił i powiedział "dość!". Kwalifikacje przerwane
Maciej Kot niestety nie zachwycił. Tylko 187 metrów w kiepskim stylu, choć i tak w porównaniu do wielu, nie wyglądało to aż tak źle. Paweł Wąsek za to musiał trzykrotnie zejść z belki, bo wiatr nie ułatwiał sędziom przeprowadzenia tych kwalifikacji. Wielu musiało czekać, a rywalizacja mocno się ciągnęła. Za mocno, jak w końcu uznali sędziowie.
Po czwartym zejściu Polaka z belki jury przerwało zawody. Kwalifikacje zostały bezpowrotnie przerwane, a w konkursie planowanym na 17:15 zobaczymy 59-ciu zawodników. O ile Kacper Tomasiak da radę, bo choć w trakcie rywalizacji doszły do nas pozytywne wieści, iż nic poważnego mu nie dolega, nie wiadomo, czy będzie chciał ryzykować.
Idź do oryginalnego materiału