Kornelia Lesiewicz zakończyła karierę w wieku 23 lat

41 minut temu

Kornelia Lesiewicz zakończyła sportową karierę. Jeszcze kilka lat temu była uznawana za jeden z największych talentów polskiej lekkoatletyki. Biegała 400 metrów w 51.97, zdobywała medale mistrzostw świata i Europy juniorów, a jako nastolatka trafiła do seniorskiej reprezentacji Polski. Jej rozwój zatrzymały jednak nawracające kontuzje. Lesiewicz powiedziała „dość” w wieku zaledwie 23 lat.

Lesiewicz poinformowała o swojej decyzji 30 września w nagraniu opublikowanym na Instagramie. Po kilku sezonach walki o powrót do pełnej sprawności przyznała, iż nie widzi już możliwości kontynuowania wyczynowego sportu.

– Są decyzje, których nie chce się podejmować. Są też marzenia, z których nie chciałoby się zrezygnować. Kiedy wiesz, iż to jedyna słuszna decyzja, to po prostu nie masz wyboru – powiedziała.

Dla zawodniczki, która większość życia podporządkowała lekkoatletyce, pożegnanie z bieżnią nie było łatwe.

– Chyba nie da się przygotować na moment, w którym żegnasz się z czymś, co przez tyle lat było całym twoim życiem – przyznała.

Talent, który eksplodował w 2021 roku

Lesiewicz urodziła się 14 sierpnia 2003 roku w Gorzowie Wielkopolskim. Bardzo gwałtownie stała się jedną z największych nadziei polskiego sprintu.

Przełomowy był dla niej sezon 2021. Zimą, mając zaledwie 17 lat, wywalczyła srebrny medal seniorskich halowych mistrzostw Polski na 400 metrów. W Toruniu uzyskała 52.56, do dzisiaj jest to jej rekord życiowy pod dachem.

Niedługo później znalazła się w składzie seniorskiej sztafety 4×400 metrów, która zdobyła brązowy medal halowych mistrzostw Europy w Toruniu. Polki pobiegły wówczas w składzie Natalia Kaczmarek, Małgorzata Hołub-Kowalik, Kornelia Lesiewicz i Aleksandra Gaworska.

Kilka tygodni później Lesiewicz wraz z reprezentacją Polski zajęła drugie miejsce w sztafecie 4×400 metrów podczas World Athletics Relays w Chorzowie. Latem została natomiast mistrzynią Europy do lat 20 na 400 metrów. W finale w Tallinnie uzyskała 52.46.

Pojechała również na igrzyska olimpijskie w Tokio jako rezerwowa polskiej sztafety. Ostatecznie nie wystąpiła w żadnym z olimpijskich biegów.

51.97 na 400 metrów. Miała dopiero 18 lat

Jeszcze większy sukces Lesiewicz odniosła podczas mistrzostw świata do lat 20 w Nairobi. Zdobyła tam srebrny medal w biegu na 400 metrów, a następnie drugie srebro w sztafecie mieszanej 4×400 metrów.

W indywidualnym finale uzyskała 51.97. To do dzisiaj jej rekord życiowy na 400 metrów. Lesiewicz miała wówczas zaledwie 18 lat. Szybsza w Nairobi była tylko Nigeryjka Imaobong Nse Uko z wynikiem 51.55. Jej progres był imponujący. Wszystko wskazywało na to, iż w kolejnych sezonach na stałe dołączy do ścisłej krajowej czołówki na 400 metrów i seniorskiej sztafety.

Sama Lesiewicz, żegnając się teraz ze sportem, przypomniała, jak wiele udało jej się osiągnąć w bardzo młodym wieku.

– Przez całą swoją sportową karierę przekraczałam własne granice. Pokonywałam słabości, podróżowałam i poznawałam wspaniałych ludzi. Biłam rekordy Polski, pokazując, iż granice istnieją często tylko w naszej głowie – powiedziała.

Karierę zatrzymały kontuzje

Po znakomitym 2021 roku rozwój Lesiewicz zwolniły problemy zdrowotne. Kolejne sezony przynosiły przerwy w treningach i coraz rzadsze starty. Zawodniczka nie była już w stanie zbliżyć się do poziomu osiągniętego jako juniorka.

Mimo kolejnych prób powrotu nie rezygnowała. Jeszcze pod koniec 2025 roku wierzyła, iż jej najlepsze lata mogą być dopiero przed nią. Podkreślała, iż jest wciąż bardzo młoda i ma czas, aby odbudować formę.

Na początku 2026 roku wróciła do rywalizacji po długiej przerwie. w okresie halowym ponownie wystartowała na 400 metrów, ale później zrezygnowała z sezonu stadionowego, chcąc skoncentrować się na zdrowiu. Już wiadomo, iż ostatecznie kolejnego powrotu już nie będzie.

„Przepraszam, iż moja kariera nie mogła trwać dłużej”

Szczególną część pożegnalnego nagrania Lesiewicz skierowała do kibiców, którzy przez ostatnie lata regularnie pytali o jej zdrowie i czekali na ponowne pojawienie się zawodniczki na bieżni.

– Dziękuję wam za te wszystkie lata czekania na mój powrót, za kibicowanie mi i wspieranie mnie w drodze do zdrowia. Dziękuję za każde gratulacje, za każde miłe słowo i za każdy okrzyk na stadionie – powiedziała.

Jak przyznała, wsparcie otrzymywane w czasie kariery miało dla niej znaczenie wykraczające daleko poza sam sport.

– Zbudowaliście mnie nie tylko jako sportowca, ale przede wszystkim jako człowieka. Dzięki wam zrozumiałam, ile znaczy wsparcie, ile znaczy wiara w drugiego człowieka – mówiła.

Podziękowała również osobom, z którymi pracowała, przyjaciołom, rodzinie, a szczególnie rodzicom.

– Multimedalistka mistrzostw Polski, mistrzyni Europy oraz dwukrotna wicemistrzyni świata juniorów na dystansie 400 metrów, olimpijka. To właśnie z tymi słowami zostanę, kiedy pomyślę o swojej sportowej karierze. Dziękuję wszystkim, z którymi miałam okazję współpracować. I jednocześnie przepraszam, iż moja kariera nie mogła trwać dłużej – powiedziała.

red

fot. w nagłówku MargaretDr, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons (cropped)

Idź do oryginalnego materiału