ScreenshotTego dnia kibice Liverpoolu od dawna się obawiali. Mohamed Salah ogłosił dziś w mediach społecznościowych, iż po zakończeniu obecnych rozgrywek na dobre opuści Anfield. Dziewięć lat, setki goli i niezliczone trofea – egipski skrzydłowy zamknie jeden z najpiękniejszych rozdziałów w historii The Reds.
Co ważne, Salah nie pozwolił, by wiadomość ta wyciekła przez dziennikarzy czy anonimowe „źródła klubowe”. Sam nagrał wideo i opublikował je na swoich profilach społecznościowych, chcąc być z kibicami szczery i transparentny w kwestii swojej przyszłości.
Liczby, których nie da się zakwestionować
Gdy Salah przychodził z AS Romy latem 2017 roku, nikt nie spodziewał się, iż stanie się on absolutnym symbolem nowej ery Liverpoolu. Dziś, blisko dekadę później, ma na koncie 255 bramek w 435 meczach – co czyni go trzecim najskuteczniejszym strzelcem w całej historii klubu. Do tego cztery Złote Buty Premier League i kolekcja trofeów, w której znalazły się mistrzostwo Anglii (dwukrotnie), Liga Mistrzów, Klubowe Mistrzostwo Świata, Superpuchar UEFA, Puchar Anglii i dwa Puchary Ligi.
Sezon pełen turbulencji
Paradoksalnie, pożegnanie następuje po jednym z najtrudniejszych sezonów w karierze Salaha na Anfield. Trener Arne Slot kilkakrotnie sadzał go na ławce rezerwowych, co Egipcjanin przyjął bardzo emocjonalnie. W grudniu 2025 roku, po meczu z Leeds, wypowiedział słowa, które wstrząsnęły całą angielską piłką:
„Zrobiłem tak wiele dla tego klubu przez wszystkie te lata. Teraz siedzę na ławce i nie wiem dlaczego. Wydaje mi się, iż ktoś chciał zrobić ze mnie kozła ofiarnego.” – mówił Egipcjanin w grudniu 2025
Po krótkim ostracyzmie – klub nie zabrał go choćby na mecz Ligi Mistrzów z Interem Mediolan – nastąpiło częściowe pojednanie. Salah wrócił na murawę w spotkaniu z Brighton i zagrał jeden z lepszych meczów w tamtym trudnym okresie. Po końcowym gwizdku długo żegnał się z kibicami na trybunach, a dziennikarze dostrzegli łzy w jego oczach. Wielu miało wtedy wrażenie, iż to już pożegnanie na zawsze.
Co dalej z „Egipskim Królem”?
Oficjalnego następnego przystanku w karierze Salaha jeszcze nie znamy. Od kilku lat najgłośniej mówi się o zainteresowaniu saudyjskich gigantów – Al-Hilal, Al-Ittihad czy Al-Nassr. Kuszące oferty finansowe z Półwyspu Arabskiego były tematem spekulacji już od dłuższego czasu.
Jedno jest pewne: kiedy Salah rozegra ostatni mecz w czerwonej koszulce, Anfield pożegna jednego z największych piłkarzy w swojej bogatej historii.

2 godzin temu

















