Komunikat kibiców Górnika Wałbrzych

3 dni temu

Wczoraj odbyły się Derby Trójmiasta, podczas których kibice Lechii Gdańsk spalili jedną z flag Arkowców. Dziś pojawiło się oświadczenie kibiców Górnika Wałbrzych, wyjaśniające okoliczności, w jakich flaga ta trafiła w ręce Lechii.

Komunikat kibiców Górnika Wałbrzych:

Jako Górnik Wałbrzych chcielibyśmy odnieść się do wczorajszych derbów Trójmiasta i flagi Arki Gdynia która spłonęła w młynie Lechii.

Flaga ta nigdy nie została stracona przez Arkowców na rzecz Lechii a została sprzedana przez dwóch już byłych kibiców Górnika Wałbrzych kilka lat temu, po zerwaniu zgody między nami a Arką. O całej tej sytuacji sami dowiedzieliśmy się jesienią zeszłego roku i oczywiście tego samego dnia poinformowaliśmy Arkę o tej haniebnej sytuacji.

Górnik Wałbrzych to honorowa ekipa z zasadami! Potępiamy sytuację która się wydarzyła!

Lechia Gdańsk – Arka Gdynia 24.08.2025
K.Foto
Zobacz zdjęcia >

Kilka słów od „Szczura”, autora książki „JAK ZOSTAŁEM ARKOWCEM” na temat spalonej flagi Arki na Derbach Trójmiasta:

Jak prawdopodobnie widziała cała kibicowska Polska wczorajsze derby pokazały, iż prawdziwe kibicowanie i zasady zdechły w całej Polsce po słynnej ustawce na Grabiszyńskiej w 2003 roku, gdzie zginął nasz kolega Mari – Mariusz Bartnicki (niech spoczywa w pokoju). Wczoraj na derbach w Gdańsku Lechia wywiesiła do góry nogami naszą starą flagę, którą notabene zrobiłem sam, i którą szyła moja śp. ciocia Helenka – ta sama ciocia, która szyła oryginał Hooligans from Arka i wiele innych flag, dlatego boli mnie to, co się stało.

Ale przejdę do sedna. Spalenie tej flagi to pokłosie zerwania przez jednego z obecnych wodzirejów zgody z Górnikiem Wałbrzych kilka lat temu, przez co i ja zakończyłem odwiedzanie Gdyni i stałem się za to, iż odważyłem się powiedzieć prawdę wrogiem publicznym numer 1. Ale o tym nie będę wspominał. Stanąłem za chłopakami z Wałbrzycha i 37-ma latami zgody i zostałem za to persona non grata o czym wiecie.

Ale to co miało miejsce wczoraj spowoduje nienawiść między kibicami Arki a Górnika Wałbrzych i myślę, iż konsekwencje tego, co miało miejsce wczoraj, będą niemałe. Flaga ta była w posiadaniu pogonionego z Wałbrzycha Pyzy, przez którego zgoda się rozpadła. Już wiosną tego roku było wiadomo, iż młodzi z Wałbrzycha sprzedali flagę młodym z Lechii za 15.000 złotych. Sam rozmawiałem z sąsiadami zza miedzy i było powiedziane, iż jeżeli to prawda, to flaga ta nie zawiśnie w Gdańsku.

Niestety stało się inaczej. Jak wiecie flaga zakończyła wczoraj swój żywot. Młoda Lechia wywieszając kupioną flagę Arki za 15.000 złotych pokazała całej kibicowskiej Polsce swoją bezsilność i słabość. Niestety, ale kibicowanie i zasady, o czym wspomniałem wyżej, zdechły po 2003 roku. Dziś na stadionach rządzą kartele gangusów bez żadnych zasad i szacunku do nikogo i niczego. Małolatom wciskają bajki o zasadach i 60-kach, a tak naprawdę liczy się dla nich tylko mamona i nic więcej. Przykra prawda.

Relacja Ultras Lechia Gdańsk:

Jak tam, Przyjaciele?

Za nami prawdziwe święto, dzień w którym kolejny raz przypieczętowaliśmy prymat w Trójmieście. Emocje powoli schodzą, trzeba wracać do ligowej codzienności, jednak jeszcze przez kilka dni będziemy Wam przypominać o wydarzeniach minionej niedzieli.

Na mecz derbowy przygotowaliśmy trzy prezentację. Wejściu piłkarzy na murawę towarzyszyła pierwsza w historii podwieszana oprawa na Lechii. Lew dumnie dzierżący proporzec z herbem naszego klubu dał sygnał do rozpoczęcia widowiska i świętowania okrągłej rocznicy powstania klubu. Całości dopełniała folia na Płocie z hasłem „80 lat dumy, walki, wiary”, oraz srebrne i zielone sreberka. Efekt, jak na pierwszy raz, bardzo nas zadowala, a słysząc dochodzące z każdej strony recenzje, ta forma prezentacji powinna częściej zdobić mecze Dumy Trójmiasta.

Na drugi tego dnia pokaz nie trzeba było długo czekać. Na trybunie zaprezentowana została znana i lubiana kostucha, trzymająca w uwięzi dwie przerażone, bezradne świnki. W tle powiewały machajki tworząc tło, nawiązujące do naszego loga. Na płocie zaprezentowany został transparent nawiązujący do wydarzeń ostatnich lat w Trójmieście. Bawimy się znakomicie regularnie dbając o podtrzymywanie derbowych tradycji. Przyszedł także czas na nasz błąd. Pokonała nas fizyka i przygotowana do tej części pirotechnika nie zadziałała zgodnie z naszym planem. Mimo wszystko, całość prezentowała się okazale.

W drugiej części spotkania uaktywnili się goście. jeżeli o wnoszenie takich opraw walczycie, może warto odpuścić sobie ultrasowanie. Z naszej zaś strony, zostaje zaprezentowana koszulka na dwie trybuny, wzorowana na masowo wyprodukowanych koszulkach Trybuny Zielonej. Tutaj chwila pauzy, dziękujemy za to, iż wielu z Was zastosowało się do naszej prośby o jednakowym ubiorze. Wiemy, iż koszulki dotarły do Was późno, więc mamy nadzieję, iż z kolejnym meczem będą już Wam obowiązkowo towarzyszyły.

Przyszedł czas na zabawę. Jako, iż derby były niejako świętem Trybuny Zielonej, postawiliśmy na chaos z zielonych rac. Całość wyglądała całkiem okazale i zamknęła oprawowy hat-trik.

Kontrowersja? Internetowi chuligani grzmią po spaleniu przez nas kolorów lokalnego rywala. Powinniśmy się wstydzić? Wstydem powinno być, iż jakieś pizdy bez honoru były w posiadaniu waszej flagi i sprzedały ją jak ciuchy po starej na vinted. To nie nasz problem, iż nie wiecie gdzie są wasze flagi, a osoby je posiadające plują na was bez mrugnięcia okiem. interesujące czy rozterki o honorowym działaniu mieliście włamując się do magazynu z flagami, albo klaszcząc waszym zgodom przebierającym się za ochronę. Karma wróciła. Poszło z dymem.

Udało się. Nie jesteśmy specjalistami od piłki kopanej, mecz podobno nie porywał. Jak jednak mawiają łowcy śledzi, liczy się to co w siatce. Trójmiasto jest nasze, jak nakazuje tradycja.

Tradycją stało się także świętowanie zwycięstwa pod neptunem. Sylwester w sierpniu? Kto Władcom Północy zabroni? Mamy nadzieję, iż nasi piłkarze dostali ogromny, pozytywny ładunek fanatyzmu, który poniesie ich w dalszej ligowej walce.

Kończąc derbowy raport, chcieliśmy Wam podziękować. Wasza obecność, zaangażowanie w dniu meczu, każde wsparcie finansowe (tutaj znowu ogromny zastrzyk od Biało-Zielonej Emigracji), pozwoliły nam zrealizować cały derbowy plan. Razem stworzyliśmy widowisko, które widzowie zapamiętają na długie lata, dziękujemy!

Czas powrócić do codzienności, przed nami wiele wyjazdów i wiele meczów domowych. Niech derby zmotywują Was do większego zaangażowania, nie bądźcie z Lechią od święta, bądźcie częścią Biało-Zielonej rodziny, żyjcie tym klimatem każdego dnia.

Niestety nie możemy też przemilczeć sprawy finansów. Derby wysuszyły nasze źródełka do zera. Wciąż mamy wiele pomysłów i chęci, a niedziela pokazał, iż poszerzył nam się wachlarz możliwości. Pamiętajcie o nas w dniu meczowym, nie omijajcie puszek i dorzucajcie się do naszych działań. Zrobimy razem jeszcze wiele dobrego.

AVE ULG!
W Trójmieście bez zmiany…

Idź do oryginalnego materiału