Kolejny kraj staje obok Polski. Razem przeciwko Rosji

3 tygodni temu
Międzynarodowy Komitet Paralimpijski jesienią poinformował, iż rosyjscy oraz białoruscy sportowcy będą mogli wystąpić na zimowych igrzyskach paralimpijskich pod własną flagą. Władimir Putin zatriumfował, natomiast wiele europejskich państw zdecydowało się na protesty. Ostre słowa MSZ Łotwy czy bojkot ceremonii otwarcia przez Polskę i Ukrainę to niejedyne działania. Do akcji dołączyli Czesi.
We wrześniu Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) zadecydował, iż rosyjscy i białoruscy sportowcy wystąpią w Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo podczas zimowych igrzysk paralimpijskich. Komunikat w tej sprawie już wtedy wywołał głośne reakcje, jednak im bliżej rozpoczęcia zmagań, tym więcej państw sprzeciwia się tej decyzji.


REKLAMA


Zobacz wideo Justyna Kowalczyk zrobiła coś niezwykłego! "Pamiętam ją"


Michał Kiedrowski w swoim felietonie zacytował triumfalne słowa prezydenta Rosji. "Cieszy nas świadomość, iż nasi paralimpijscy sportowcy ponownie startują na najważniejszych międzynarodowych zawodach ze swoimi narodowymi symbolami, flagą i hymnem. Uważam to za nasze wielkie wspólne zwycięstwo" - napisał Władimir Putin w liście skierowanym do IPC z okazji 30-lecia tej organizacji.


Polska, Łotwa i Ukraina w koalicji
Znacznie mniej zadowoleni są przedstawiciele wielu innych państw Europy. Ostro w sprawie występów Rosjan i Białorusinów podczas zimowych igrzysk paralimpijskich zareagowała łotewska minister spraw zagranicznych, Baiba Braze. "Międzynarodowy Komitet Paralimpijski powinien się wstydzić! Jest to kompletnie zła decyzja" - napisała na Twitterze.
Zobacz też: Dziewczyna z mojego domu wygrała olimpijskie złoto
O krok dalej poszli Ukraińcy oraz Polacy. Przedstawicieli obu tych państw zabraknie na ceremonii otwarcia igrzysk, która odbędzie się 6 marca. "W obliczu trwającej agresji rosyjskiej na Ukrainę, udział zawodników z Rosji i Białorusi w rywalizacji sportowej z wykorzystaniem ich flag i hymnów jest absolutnie niedopuszczalny" - stanowi komunikat opublikowany 18 lutego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.


Czechy dołączają do protestu
Taką samą decyzję podjęli Czesi. O swojej decyzji poinformowali 20 lutego na swojej stronie internetowej. "Nasza opinia od początku pozostaje stanowcza i niezmienna, nie zgadzamy się z udziałem Rosjan i Białorusinów w igrzyskach. Zawsze byliśmy przeciwni ich powrotowi w jakiejkolwiek formie, a nasi przedstawiciele głosowali odpowiednio na Walnym Zgromadzeniu IPC" - czytamy.
Czesi podkreślili swój sprzeciw w sprawie powrotu rosyjskich i białoruskich sportowców, niejednokrotnie ostro protestując. Poinformowali również, iż wysłali zapytanie do IPC oraz WADA dotyczące kontroli antydopingowej Rosjan i Białorusinów. Na zakończenie zapowiedzieli bojkot ceremonii otwarcia.


W Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo wystąpi sześciu rosyjskich oraz czterech białoruskich sportowców. Rywalizacja podczas zimowych igrzysk paralimpijskich trwać będą w dniach 6-15 marca.
Idź do oryginalnego materiału