Sezon zaczynał Joao Henriques, kontynuował go Goncalo Feio, na dwa mecze objął Kiko Ramirez, a już po przerwie reprezentacyjnej przy ławce dyrygować zespołem będzie wracający po niespełna półtorarocznej przerwie Bruno Baltazar. W Radomiaku panuje chaos, a trenerzy zmieniani są jak rękawiczki. Były już szkoleniowiec - Kiko Ramirez - zabrał głos w mediach społecznościowych.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy to był ostatni mecz Lewandowskiego? Kosecki: On jest zawsze tam, gdzie Polska go potrzebuje. Jest nie do zastąpienia!
Jest oświadczenie Ramireza. Dwa mecze w Radomiaku i koniec
"Dziś zamykam istotny etap w Radomiaku. Piłka nożna zawsze daje wiele doświadczeń, szczególnie w trudnych momentach, kiedy naprawdę poznaje się ludzi i sytuacje. Odchodzę ze spokojnym sumieniem, iż każdego dnia dawałem z siebie wszystko, z pełnym profesjonalizmem, uczciwością i zaangażowaniem" - napisał na swoim profilu na portalu X.
"Chciałbym szczególnie podziękować pracownikom klubu za ich wysiłek, zaangażowanie i codzienną współpracę. Moje podziękowania kieruję również do tych, którzy pozostali wierni i okazali lojalność w tym czasie. Życzę klubowi dużo zdrowia i sukcesów w przyszłości. Dziękuję i do zobaczenia" - dodał Hiszpan.
Przypomnijmy, iż Ramirez prowadził Radomiaka tylko w dwóch meczach: zremisowanym z Legią (1:1) i przegranym z Piastem (1:3). "Umówmy się - kto widział występ Radomiaka w Gliwicach, zwłaszcza do przerwy, ten wie, iż trzeba było reagować, i to szybko, bo trwanie w obecnej sytuacji do niczego dobrego doprowadzić nie mogło" - pisał zorientowany w radomskich klimatach dziennikarz Weszło Szymon Janczyk.
Czym byłoby to coś niedobrego? Proste - spadkiem z Ekstraklasy, który zaczął zaglądać Radomiakowi w oczy. Zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową to nikła przewaga - zwłaszcza wobec zaledwie jednej wygranej na wiosnę: 3:1 z Arką Gdynia.
Kolejny mecz Radomiaka - już z Baltazarem na ławce - 6 kwietnia. Rywalem będzie Motor Lublin (14:45).

2 godzin temu
















