W grudniu 2022 roku Argentyna sięgnęła po mistrzostwo świata, pokonując po rzutach karnych Francję. W tym roku powalczy o obronę tytułu. Na turnieju zagra w grupie J, a jej rywalami będą Algieria, Austria oraz debiutująca na czempionacie Jordania. Podczas marcowej przerwy Argentyńczycy mają w planach do rozegrania jeszcze jeden sparing. Jeszcze jeden, bowiem w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego wystąpili w dość niezwykłym meczu towarzyskim.
REKLAMA
Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny
Wielki sukces skromnej reprezentacji z Afryki. Strzeliła Argentynie
Ich rywalami była 106. reprezentacja w rankingu FIFA. Mauretania to nieco ponad pięciomilionowy kraj leżący w północno-zachodniej Afryce. Choć graniczy z Senegalem, Mali i Algierią, to nie ma bogatych tradycji piłkarskich jak te kraje. O tym, co zdarzyło się jednak w Buenos Aires, nigdy nie zapomni.
Mecz towarzyski z mistrzami świata na legendarnym stadionie La Bombonera z pewnością zapisze się w historii mauretańskiej piłki. 32-letni środkowy obrońca Jordan Lefort, urodzony we francuskim Champigny-sur-Marne, zadebiutował w drużynie narodowej i debiut... okrasił golem. "Zasłużona bramka" - mówili komentatorzy Eleven Sports.
To było honorowe trafienie dzielnych Mauretańczyków, którzy przegrali z Argentyną 1:2. Wcześniej do siatki trafiali Enzo Fernandez i Nico Paz. W składzie mistrzów świata znaleźli się najwięksi - z Lionelem Messim na czele, który pojawił się na murawie w drugiej połowie.
W meczu zagościł także polski wątek. 90 minut w mauretańskiej reprezentacji rozegrał Lamine Ba, środkowy obrońca znany z występów w Śląsku Wrocław, którego barwy zasilił zimą tego roku.

2 godzin temu







