W rundzie play-off Ligi Europy Crvena zvezda Belgrad mierzyła się z Lille. Pierwszy mecz, rozegrany we Francji, przebiegł po myśli Serbów. Jedynego gola w tym spotkaniu strzelił Franklin Tebo Uchenna, a Crvena zvezda miała jednobramkową zaliczkę przed domowym meczem rewanżowym.
REKLAMA
Zobacz wideo Jan Bednarek wyrzucił Oskara Pietuszewskiego ze strefy wywiadów!
Po świetnym pierwszym spotkaniu, serbscy kibice mieli wielką nadzieję na awans do 1/8 finału. W tym celu przygotowali oprawę z wizerunkiem Jezusa, umieszczając również transparent o treści "Niech nasza wiara poprowadzi Cię do zwycięstwa". Lille jednak odwróciło losy dwumeczu. Francuzi wywalczyli awans po dogrywce.
UEFA karze za oprawę z Jezusem
Oprawa nie przyniosła szczęścia Crvenej zveździe, przyniosła za to gniew europejskiej federacji. UEFA wlepiła bowiem serbskiemu klubowi grzywnę w wysokości 95,5 tysiąca euro za zachowanie kibiców podczas meczu z Lille. 40 tysięcy to kara bezpośrednio dotycząca treści oprawy. "Baner przedstawiał treść uznaną za niewłaściwą dla wydarzenia sportowego, podważającą reputację i uczciwość piłki nożnej oraz UEFA" - argumentuje federacja.
Zobacz też: "On nie egzorcyzmował duchów, on je upokarzał". W Polsce nikt go nie zna
W obronie serbskiego klubu stanął Fragkos Emmanouil Fragkoulis. "Złożyliśmy formalne pismo do Europejskiego Komisarza ds. Sportu w sprawie grzywny nałożonej po incydencie w Belgradzie, wyrażając poważne zaniepokojenie stanowiskiem UEFA w sprawie wypowiedzi prawosławnych chrześcijan. Wybiórcze egzekwowanie przepisów ujawnia wyraźne podwójne standardy. Nie można twierdzić, iż panuje neutralność, gdy wiara jest traktowana nierówno" - napisał na Twitterze grecki europarlamentarzysta.
Skandaliczne wyroki UEFY
Nie jest to jedyny przypadek, w którym UEFA podejmuje niestandardowe decyzje dotyczące kar dla klubów. W grudniu Maccabi Tel Awiw został ukarany grzywną w wysokości 20 tysięcy euro i warunkowym zakazem wstępu na jeden mecz w europejskich rozgrywkach. Powód? "W Strefie Gazy nie ma szkół, bo nie ma dzieci", "Niech Siły Obronne Izraela zniszczą wszystkich Arabów" - oto przykładowe przyśpiewki kibiców Maccabi zaintonowane podczas meczu Ligi Europy z VfB Stuttgart.
Jeszcze lepiej znane są przykłady dotyczące meczów polskich drużyn. "Mordercy od 1939" - to hasło wywieszone przez kibiców Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa. Izraelski klub otrzymał karę w wysokości 30 tysięcy euro. Tydzień wcześniej kibice Rakowa pokazali transparent o treści "Izrael morduje, a świat milczy". Za to polski klub otrzymał 10 tysięcy euro kary, a kolejne 30 - to grzywna za użycie środków pirotechnicznych.
Równie łagodnie została potraktowana Omonia Nikozja. "Przed pierwszym gwizdkiem kibice gospodarzy wywiesili na trybunach bulwersujący transparent z hasłem: "W 1945 r. Armia Czerwona wyzwoliła Warszawę" - pisał na ten temat dziennikarz Sport.pl, Konrad Ferszter. Kara? 12 tysięcy euro. Bardziej dotkliwa była grzywna dla Legii za transparenty krytykujące reżim Alaksandra Łukaszenki, wywieszone podczas meczu z Dinamem Mińsk.

2 godzin temu
















