Kłopoty mistrza świata. Nie przypomina najlepszej wersji siebie

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Jeszcze przed startem tegorocznego sezonu wiadomo było, iż Nazar Parnicki nie będzie miał łatwego zadania. Nie dość, iż Ukrainiec razem z Fogo Unią Leszno awansował do PGE Ekstraligi, to jeszcze spotkał go wielki trud. Znalazł się on bowiem na liście uczestników FIM Speedway Grand Prix w miejsce Taia Woffindena. Jazda wśród najlepszych jest ogromnym wyróżnieniem, ale jednocześnie też jest bardzo wymagająca.

Trudne początki w Grand Prix

Już w pierwszej rundzie SGP widać było, iż Parnicki nie będzie miał łatwo w rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata. Można jednak stwierdzić, iż turniej w Landshut to były dobre złego początki, gdyż zawody na niemieckim torze do tej pory pozostają najlepszym występem ukraińskiego zawodnika w cyklu. Nie można mieć jednak pretensji do debiutanta, który zbiera cenne doświadczenie.

Nie broni zdobytego tytułu

W ostatnim czasie natomiast żużlowiec Fogo Unii Leszno nie znajduje się w najlepszej dyspozycji. Można przytoczyć tutaj między innymi brak awansu do SGP2. W mocno obsadzonej rundzie eliminacyjnej w czeskich Pardubicach 19-latek nie zdołał znaleźć się w czwórce najlepszych, co poskutkowało tym, iż nie może on bronić zdobytego przed rokiem tytulu Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów.

Fatalna inauguracja SEC

Podczas inauguracji cyklu SEC na owalu w Zielonej Górze Parnicki również nie zachwycił. Ukraiński żużlowiec zakończył zawody bez zdobycia ani jednego punktu. Warto tutaj przypomnieć, iż utalentowany zawodnik w zeszłym sezonie był rewelacją walki o tytuł najlepszego zawodnika Starego Kontynentu, zajmując piąte miejsce, które dało utrzymanie się w rywalizacji na kolejny rok.

Dyspozycja w lidze

Mówiąc o formie juniora Fogo Unii, nie sposób również nie wspomnieć o rozgrywkach ligowych. W tym wypadku można pochwalić Ukraińca, którego średnia w tej chwili wynosi 1,860 pkt/bieg. Warto tutaj jednak wspomnieć, iż ostatnie dwa spotkania nie przypominały jego najlepszych występów w tym sezonie PGE Ekstraligi. To może więc budzić pewne obawy, szczególnie iż „Byki” czekają teraz mecze o awans do fazy play-off.

Nazar Parnicki w tej chwili nie przypomina najlepszej wersji samego siebie. Ostatni miesiąc nie był łatwy dla zawodnika, który w zeszłym roku pokonał między innymi Wiktora Przyjemskiego w SGP2. Trudno jednoznacznie stwierdzić, co może być przyczyną takiej formy ukraińskiego żużlowca.

W najbliższą sobotę Ukraińca zobaczymy podczas rundy Grand Prix na Moto Arenie w Łodzi. Dzień później natomiast Fogo Unia Leszno podejmować będzie Bayersystem GKM Grudziądz. Parnicki może w najbliższy weekend pokazać, iż problemy były tylko chwilowym kryzysem, z którego on sam wyjdzie mocniejszy.

Idź do oryginalnego materiału