
Kiedy i gdzie dokładnie zawalczy po raz kolejny Mateusz Gamrot? Sam zawodnik zdaje się sugerować, co nas tak naprawdę czeka.
Mateusz Gamrot aktualnie szykuje się do swojej już 13. walki pod szyldem UFC. Dla byłego podwójnego mistrza KSW będzie to kolejny rozdział w amerykańskiej przygodzie, która w ostatnich miesiącach przyniosła mu zarówno cenne zwycięstwo, jak i bolesną lekcję od byłego czempiona największej organizacji MMA na świecie.
Otóż w ubiegłym roku „Gamer” najpierw zmierzył się ze Słowakiem, Ľudovítem Kleinem. Polak zaprezentował wówczas swoją charakterystyczną, intensywną presję i kontrolę w parterze, pokazując, iż przez cały czas należy do ścisłej czołówki wagi lekkiej. Warto odnotować, iż choćby w płaszczyźnie stójkowej, którą preferuje Klein – to Gamrot rozdawał karty. Zwycięstwo nad wymagającym i dynamicznym rywalem pozwoliło mu utrzymać mocną pozycję w rankingu i potwierdziło, iż jego zapasy oraz tempo walki wciąż są ogromnym atutem na tle dywizji.
ZOBACZ TAKŻE: Otwarto nową salę w Centrum Zdrowia Dziecka we współpracy z Uniq Fight Club
Prawdziwe wyzwanie przyszło jednak kilka miesięcy później. Gamrot wskoczył na zastępstwo za kontuzjowanego Rafaela Fizieva i przyjął walkę z byłym mistrzem UFC, Charlesem Oliveirą. Dla Polaka była to ogromna szansa sportowa, której nie mógł przegapić. Niestety, Brazylijczyk od początku narzucił swoje warunki, a jego doświadczenie i precyzja w ofensywie zrobiły różnicę. W drugiej rundzie Oliveira poddał Gamrota, kończąc przed czasem – po raz pierwszy w zawodowej karierze MMA Polaka.
Ta porażka zatrzymała jego marsz w kierunku ścisłej czołówki, ale jednocześnie pokazała, iż Gamrot nie boi się największych wyzwań. Warto odnotować, iż trenował on przed tym starciem tyle co nic, co podyktowane było właśnie wejściem na zastępstwo i podróżami do Stanów oraz Brazylii, w której to odbyła się ich rywalizacja.
Kiedy i gdzie zawalczy Mateusz Gamrot?
Teraz przed 35-latkiem kolejna szansa na odbudowę. Niedawno sam poinformował opinię publiczną, iż otrzymał propozycję walki i rozpoczyna pakowanie się na wyjazd. Wszystko wskazuje na to, że ponownie uda się do klubu American Top Team w Miami, gdzie od lat przygotowuje się do swoich najważniejszych pojedynków.
Nazwisko rywala pozostaje tajemnicą, ale spekulacji nie brakuje. Możliwy wydaje się rewanż z Beneilem Dariushem, który pozwoliłby Polakowi zamknąć niedokończone sprawy. W grze mogą być także efektownie walczący Manuel Torres lub nienotowany jeszcze w rankingu, ale bardzo perspektywiczny Esteban Ribovics.
ZOBACZ TAKŻE: „Trochę mydlili mi oczy przez dwa lata”. Były zawodnik KSW zawiedziony postawą organizacji?
Co ciekawe, Gamrot ostatnio zasugerował również termin i miejsce występu. Na swoim Insta Story udostępnił grafikę organizacji zapowiadającą galę UFC 327, która ma odbyć się 11 kwietnia w Miami.

Wiadomo już, iż podczas tego wydarzenia dojdzie do walki o pas wagi muszej. Świeżo upieczony mistrz Joshua Van stanie do pierwszej obrony tytułu, który wyrwać mu z rąk będzie próbował Tatsuro Taira. Niewykluczone, iż to właśnie tam „Gamer” stoczy swój najbliższy pojedynek. Co ciekawe, nie byłby to jego pierwszy występ w Miami. Walczył tam w marcu 2024 roku, przy okazji wielkiej gali UFC 299: O’Malley vs. Vera 2. Nasz rodak pokonał wówczas byłego mistrza, legendarnego Rafaela Dos Anjosa.

8 godzin temu







![GROMDA 24: losowanie i pełna karta walk gali [WIDEO]](https://strefamma.pl/wp-content/uploads/2026/02/chacia-heavyheart-kursy-gromda-24.jpg)







