Nie jest żadną tajemnicą, iż Donald Trump to wielki miłośnik sportów walki. Na największych bokserskich galach pojawiał się jeszcze w XX wieku, a kiedy popularność zyskały mieszane sztuki walki, to zaczął coraz częściej uśmiechać się w stronę UFC oraz Dany White'a. W ubiegłym roku zaskoczył wszystkich, kiedy zdradził, iż z okazji rocznicy 250 lat niepodległości Stanów Zjednoczonych, w Białym Domu może zostać zorganizowania gala wspomnianej organizacji.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio
Wiemy coraz więcej. Tyle będzie kosztować gala UFC w Białym Domu
Co ciekawe, gala UFC w Białym Domu miałaby mieć miejsce nie dokładnie 4 lipca (Święto Niepodległości w USA), a nieco wcześniej, 14 czerwca. Na ten moment nic pozostało oficjalnie potwierdzone, nie wiemy, kto dokładnie zawalczy w prezydenckiej "siedzibie", ale z kolejnymi tygodniami poznajemy coraz więcej szczegółów. Dość istotny z nich zdradził Mark Shapiro, promotor stojący na czele TKO Group Holdings, który od lat blisko współpracuje z UFC.
ZOBACZ TEŻ: Nie żyje "Olbrzym z Rzeszowa". Był medalistą olimpijskim
Amerykanin ocenił, iż zorganizowanie gali UFC w Białym Domu pochłonie w okolicach 60 milionów dolarów. Zaznaczył przy okazji, iż ta kwota może choćby nieco wzrosnąć. Na trybunach umieszczonych w parku w Waszyngtonie, z których będzie można obserwować wydarzenie, ma zasiąść choćby 80 tysięcy ludzi, ale to raczej nie pozwoli organizacji na zwrot kosztów. Shapiro podkreśla jednak, iż w tym szczególnym przypadku nie jest to istotne.
- Chcę, żeby to wybrzmiało: nie będziemy zarabiać bezpośrednio na wydarzeniu w Białym Domu. Nie będziemy zarabiać na 250. rocznicy Ameryki - podsumował współpracownik Dany White'a.

2 godzin temu















