Polak robił furorę w Niemczech. Już wiedzą, co się z nim stanie

2 godzin temu
Eugen Polanski objął Borussię Monchengladbach we wrześniu zeszłego roku. Początkowo miała być to jedynie praca tymczasowa, jednak dobre wyniki skłoniły zarząd klubu do podpisania umowy z Polakiem do 2028 roku. Dyspozycja zespołu jednak uległa znaczącemu pogorszeniu. Borussia nie wygrała już od siedmiu spotkań. Posada Polanskiego wisi na włosku, a niemieccy dziennikarze szukają jego następcy.
Eugen Polanski zaliczył fantastyczny start swojej trenerskiej kariery. Po latach prowadzenia drużyn młodzieżowych i rezerw Borussii Monchengladbach, Polanski otrzymał zadanie tymczasowego prowadzenia pierwszego zespołu. Wygrane z St. Pauli oraz FC Koeln sprawiły, iż były reprezentant Polski z tymczasowego trenera stał się głównym. 39-latek otrzymał kontrakt do 2028 roku.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio



Pierwsze tygodnie po podpisaniu umowy były równie imponujące. Borussia wygrała z Hoffenheim oraz Mainz i zremisowała z RB Lipsk. W grudniu nastąpiła jednak zapaść formy. Z ostatnich 10 spotkań Źrebaki wygrały tylko jeden, a w tej chwili notują passę siedmiu meczów bez zwycięstwa.


Kryzys w drużynie Polaka
Zła seria sprawiła, iż podopieczni Eugena Polanskiego spadli na 14. pozycję w tabeli. Mają już tylko dwa punkty przewagi nad miejscem barażowym i trzy nad strefą spadkową. Zarząd klubu niedawno wyraził pełne poparcie dla trenera. - Jestem przekonany, iż sobie poradzi z tym zastojem - stwierdził prezes Borussii Rainer Bonhof. Było to jednak przed ostatnią porażką z Freiburgiem.
Zobacz też: "W jednym domu pili, w innym ćpali, w kolejnym bili". Wstrząsająca historia trenera Rakowa
Posada Polanskiego była tematem rozmowy dziennikarzy niemieckiego "Bilda". Ich zdaniem były reprezentant Polski korzysta z taryfy ulgowej, opierającej się na dwóch filarach. - Po pierwsze, dołączył do drużyny w tym sezonie. Jest on też oczywiście wychowankiem klubu, ale czy to go uratuje w tym sezonie? - pytał swoich gości Carlo Ortmann.



Eugen Polanski na wylocie?
- Gdybym miał wysunąć jakąś tezę, to powiedziałbym, iż Gladbach zwolni go jeszcze w tym sezonie. I tak wtedy uratuje się na 16. miejscu, a wtedy wszystko będzie zależeć od przeciwnika w barażach - przewiduje Paul Grotenburg. Wysunął on też swoją propozycję następcy Eugena Polanskiego.
- Kiedy w Nadrenii Północnej-Westfalii zwalnia się stanowisko, zawsze od razu przychodzi mi do głowy Friedhelm Funkel - stwierdził Grotenburg. Ostatnią posadą 72-letniego trenera był dwutygodniowy pobyt w Koeln na zakończenie poprzedniego sezonu. Drużyna wygrała z Norymbergą i Kaiserslautern, dzięki czemu awansowała do Bundesligi. Kilka lat temu wprowadził do najwyższej ligi Fortunę Duesseldorf.
Z informacji "Rheinische Post" wynika, iż na liście kandydatów do zastąpienia Polanskiego znajdują się dwaj inni trenerzy. Chodzi o Thomasa Reisa, który w połowie lutego odszedł z Samsunsporu, a także Dieter Heckinga, prowadzącego Borussię w latach 2016-2019.


Czterech z najbliższych pięciu ligowych rywali Borussii Monchengladbach wydaje się w zasięgu podopiecznych Eugena Polanskiego. Źrebaki zagrają u siebie z Unionem Berlin, St. Pauli oraz Heindenheim, a także na wyjeździe z Koeln. W kalendarzu znajduje się jednak też wyprawa do Monachium na mecz z Bayernem.
Idź do oryginalnego materiału