Katsuta o krok od zwycięstwa w Rajdzie Safari po dramatycznej sobocie

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Katsuta o krok od zwycięstwa w Rajdzie Safari po dramatycznej sobocie


Takamoto Katsuta objął zdecydowane prowadzenie w Rajdzie Safari po niezwykle chaotycznym sobotnim etapie. Kierowca Toyoty zakończył dzień z przewagą 1 minuty i 25,5 sekundy i jest bardzo blisko odniesienia swojego pierwszego zwycięstwa w Rajdowych Mistrzostwach Świata.

Rajd słynący z brutalnych warunków przyniósł jeden z najbardziej dramatycznych etapów we współczesnej historii WRC. Jeszcze rano Toyota kontrolowała sytuację, zajmując trzy pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej, jednak w ciągu kilku chwil cały układ rywalizacji całkowicie się załamał.

Pierwszym poważnym ciosem była awaria Elfynа Evansa na odcinku Sleeping Warrior. Lider mistrzostw świata zatrzymał się na trasie z powodu poważnego uszkodzenia prawego tylnego zawieszenia.

Fot. Mateusz Banaś

Niedługo później sytuacja zmieniła się całkowicie podczas dojazdu do serwisu w Naivashy. Oliver Solberg, który prowadził w rajdzie, wycofał się po awarii alternatora. Zaledwie chwilę później identyczny problem wyeliminował Sébastiena Ogiera. W ciągu kilkunastu minut Toyota straciła trzy samochody walczące o zwycięstwo.

W tej sytuacji prowadzenie objął Katsuta. Japończyk od rana stosował bardzo zachowawczą strategię, skupiając się przede wszystkim na przetrwaniu w ekstremalnych warunkach. Na porannym odcinku Elmenteita złapał podwójnego kapcia i musiał pokonać resztę pętli bez zapasowego koła, co zmusiło go do jeszcze bardziej ostrożnej jazdy.

Ta taktyka okazała się jednak kluczowa. Po porannej serii awarii rywali Katsuta niespodziewanie znalazł się na prowadzeniu z przewagą ponad minuty i przez całe popołudnie koncentrował się na bezpiecznym dowiezieniu samochodu do mety dnia.

Po południu warunki wciąż pozostawały bardzo trudne. Rajd stracił kolejnego czołowego zawodnika, gdy Thierry Neuville wycofał się na drugim przejeździe odcinka Soysambu. Belg złapał aż trzy kapcie i nie miał już zapasowych opon.

Drugie miejsce w rajdzie przejął Adrien Fourmaux. Francuz wygrał jeden z odcinków specjalnych i przez resztę dnia skupił się na bezpiecznej jeździe swoim Hyundaiem i20 N Rally1. Do lidera traci jednak 1:25,5.

Na trzeciej pozycji znajduje się Sami Pajari. Młody Fin miał bardzo trudny poranek – na odcinku Elmenteita przy dużej prędkości eksplodowała opona w jego samochodzie, co kosztowało go ponad pięć minut i spowodowało uszkodzenia nadwozia. Mimo to później wygrał popołudniowy przejazd tego samego odcinka i awansował na podium kosztem Esapekki Lappiego.

Lappi kończy dzień na czwartej pozycji. Fin zmagał się z podsterownością oraz przebitą przednią lewą oponą i przyznał, iż przestał już patrzeć na wyniki, skupiając się wyłącznie na dotarciu do mety rajdu.

Wysokie piąte miejsce zajmuje Robert Virves, który jest jednocześnie zdecydowanym liderem kategorii WRC2. Estończyk ma 55,3 sekundy przewagi w swojej klasie i znajduje się przed m.in. Gusem Greensmithem. Daniel Chwist i Kamil Heller zakończyli dzień na czwartej pozycji w WRC2 Challenger.

Sobotni etap zakończył się wcześniej niż planowano. Organizatorzy odwołali drugi przejazd odcinka Sleeping Warrior, ponieważ po intensywnych opadach deszczu głębokie koleiny wypełniły się wodą, co uniemożliwiło bezpieczny dostęp pojazdów ratunkowych.

Przed załogami pozostał już tylko niedzielny finał Rajdu Safari. jeżeli Katsuta uniknie problemów na czterech ostatnich odcinkach specjalnych, może odnieść swoje pierwsze zwycięstwo w karierze w mistrzostwach świata.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału