Kapitan pozostaje optymistą. Czeka na pracę z nowym trenerem

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Piotr Protasiewicz wyciągnął pomocną dłoń do wychowanka Fogo Unii Leszno. Przemysław Pawlicki zdecydował się na transfer do Stelmet Falubazu Zielona Góra, z którym pozostanie jeszcze na pewien czas. Tegoroczny sezon to naprawdę dobra postawa starszego z braci Pawlickich, który został zarazem kapitanem zespołu. Protasiewicza już nie ma, ale Grzegorz Walasek przejął schedę po byłym koledze z żużlowych torów. Pawlicki nie ukrywa, iż świetnie dogadywał się z Protasiewiczem, ale jest gotowy na podjęcie nowych wyzwań z Grzegorzem Walaskiem.

Przez ostatnie lata, w których jeździłem w Falubazie, bardzo dobrze mi się współpracowało z Piotrem i mam wiele fajnych wspomnień. Ale tak czasami jest, zawodnicy zmieniają zespoły, trenerzy również. Myślę, iż Grzesiu godnie zastąpi Piotra i stworzymy również dobry zespół w przyszłym roku – powiedział Przemysław Pawlicki dla Gazety Lubuskiej.

Mocny skład

Stelmet Falubaz zdecydowanie zaszalał podczas tegorocznego okienka transferowego. Dominik Kubera przystał na atrakcyjną ofertę i zostanie ważnym ogniwem zielonogórskiego zespołu w okresie 2026. Dodatkowo Falubaz ściągnął rywala zza miedzy – Andrzeja Lebiediewa. Damian Ratajczak został ogłoszony jako zawodnik do sezonu 2028, ale tutaj potrzeba jeszcze wykupić żużlowca z rąk Fogo Unii Leszno. Kapitan nie wybiega do przodu pod kątem przyszłego roku, ale jest zwolennikiem tego składu.

Jestem daleki od tego, żeby tak bardzo wybiegać naprzód. Mamy fajny, młody zespół. Jako kapitan na pewno będę chciał zbudować w drużynie dobrą atmosferę, żeby taka pozostała na kolejne lata. Jednak, jak to wyjdzie, przekonamy się w trakcie sezonu.

Żużlowiec nie próżnuje i ma zamiar odpowiednio przygotować się do sezonu 2026. Przygotowania do przyszłorocznych rozgrywek są dawno za pasem i nie ma mowy, aby to Przemysław Pawlicki został zaskoczony na początku przyszłego roku.

Przygotowania rozpocząłem w zasadzie zaraz po zakończeniu minionego sezonu. Nie było choćby przerwy, żeby przestać się przygotowywać, ale można powiedzieć, iż z takim konkretnym planem „wjechaliśmy” około dwóch tygodni temu. Przygotowuję się, działamy m.in. w warsztacie – zakończył.

Przemysław Pawlicki
Idź do oryginalnego materiału