Kapitalny gol w meczu Casha! Ależ to zrobił

1 godzina temu
Aston Villa rozgrywa bardzo dobry sezon. I choć ostatnio podopieczni Unaia Emery'ego grali w kratkę, to dzisiaj znów wrócili na zwycięską ścieżkę. Zespół Matty'ego Casha już w 19. minucie wyszedł na prowadzenie po pięknym trafieniu Emiliano Buendii. Gospodarze na tę bramkę nie potrafili odpowiedzieć. Aston Villa ostatecznie wygrała 2:0 i zrównała się punktami z Manchesterem City.
Zespół reprezentanta Polski w poprzednim sezonie zajął 6. miejsce w Premier League, ale coraz więcej wskazuje na to, iż ten sezon może skończyć się choćby lepiej. Aston Villa jest czołowym zespołem Premier League i ma coraz większą przewagę nad grupą pościgową.

REKLAMA







Zobacz wideo Koncert Świątek, ale nagle stanęła! Zaskakująca rywalka Igi



Aston Villa lepsza od Newcastle. Drużyna Casha znów strzela z dystansu!
Już na początku niedzielnego meczu z Newcastle, Aston Villa mogła stracić bramkę, ale świetnie w sytuacji sam na sam z Tonalim spisał się Emiliano Martinez. Chwilę później strzałem z dystansu odpowiedzieli piłkarze Emery'ego, ale dobrze interweniował Nick Pope. W 12. minucie doskonałą okazję na zdobycie bramki miał Watkins, ale strzelił prosto w bramkarza zespołu gospodarzy.


W 19. minucie w końcu stało się to, na co zapowiadało się od samego początku spotkania, i padła bramka dla jednej z drużyn. Pięknego gola z dystansu zdobył Emiliano Buendia. Dla Aston Villi był to trzynasty gol w tym sezonie zdobyty zza pola karnego.






Do końca pierwszej połowy gospodarze nie byli w stanie odpowiedzieć na trafienie Aston Villi. Największe zagrożenie Newcastle stworzyło w 42. minucie, ale z groźnym strzałem Mileya poradził sobie Martinez. Nie licząc tej sytuacji, drużyna Matty'ego Casha kontrolowała przebieg spotkania.


Newcastle w drugiej połowie miało absolutną dominację. Gospodarze przeważali nad Aston Villą pod każdym względem. Tylko iż podopieczni Eddiego Howe'a nie potrafili tej przewagi udokumentować w najważniejszej statystyce - tej bramkowej. Choć Aston Villa kilkakrotnie była bliska utraty bramki, to gospodarzom zawsze czegoś brakowało.



Stara piłkarska zasada mówi, iż niewykorzystane okazje lubią się mścić i tak samo stało się w tym spotkaniu. W 88. minucie bramkę na 2:0 dla Aston Villi zdobył Ollie Watkins. Gospodarze po tej bramce musieli pogodzić się z porażką.
Piłkarze Unaia Emery'ego wygrali to spotkanie 2:0. Taki wynik oznacza, iż Aston Villa w tej chwili ma 46 punktów - tyle samo, co drugi w tabeli Manchester City - i traci tylko cztery punkty do pierwszego w tabeli Arsenalu. Piłkarze Mikela Artety jeszcze dziś będą mieli okazję do powiększenia tej przewagi. O 17:30 Arsenal podejmie Manchester United. Zachęcamy do śledzenia spotkań Premier League w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału