Tomasz Kaczmarek pożegnał się z Rakowem Częstochowa po zaledwie pięciu spotkaniach. Szkoleniowiec miał być zaskoczony decyzją klubu, szczególnie iż zapadła ona bezpośrednio po zwycięstwie nad Wieczystą Kraków.
Raków zatrudnił Kaczmarka w trakcie sezonu, płacąc Radomiakowi Radom około 250 tysięcy euro. W Częstochowie liczono, iż trener gwałtownie poprawi wyniki i wpłynie na funkcjonowanie całego pionu sportowego.
Współpraca zakończyła się jednak po pięciu meczach. Jak przekazał Kamil Głębocki, o zwolnieniu miał zdecydować osobiście właściciel klubu Michał Świerczewski.
Ultimatum przed meczem z Wieczystą
Według Marcina Borzęckiego relacje pomiędzy trenerem a klubem gwałtownie się pogorszyły. Kaczmarek miał otrzymać ultimatum przed spotkaniem z Wieczystą Kraków.
- Trener dostał ultimatum przed Wieczystą, wygrał, ale i tak poleciał – przekazał dziennikarz.
Raków zwyciężył 2:1, ale wynik nie uratował posady szkoleniowca. Kaczmarek miał być przekonany, iż otrzyma więcej czasu oraz możliwość przeprowadzenia zapowiadanych zmian organizacyjnych. Stąd jego rozczarowanie sposobem zakończenia współpracy.
Częstochowski klub nie przedstawił jeszcze publicznie wszystkich kulis decyzji ani szczegółów dotyczących dalszej obsady stanowiska pierwszego trenera.

3 dni temu















