Karolina Kochaniak, Paulina Uścinowicz i Monika Kobylińska komentują wygraną reprezentacji Polski z Tunezją (29:26) w ramach drugiego meczu fazy grupowej Mistrzostw Świata Kobiet 2025. Biało-Czerwone są już pewne awansu do kolejnej rundy. “Mamy drugą wygraną w turnieju i z tego możemy się cieszyć, ale mecz z Tunezją nie wyglądał tak, jak byśmy chciały. Musimy poprawić skuteczność oraz wejście w mecz” – mówi pierwsza z wymienionych.
Reprezentacja Polski kobiet pod wodzą selekcjonera Arne Senstada pokonała Tunezję (29:26) i zapewniła sobie awans do rundy głównej Mistrzostw Świata Kobiet 2025. Drużyna z Afryki postawiła Polkom trudne warunki, a wynik oscylował wokół remisu niemal przez cały mecz. Ostatnie spotkanie rundy wstępnej Biało-Czerwone rozegrają we wtorek przeciwko Francji (godz. 21.00). Pełną relację z meczu można przeczytać TUTAJ.
Jak przebieg i wynik niedzielnego spotkania komentują Biało-Czerwone?
Karolina Kochaniak, rozgrywająca reprezentacji Polski kobiet: Mamy drugą wygraną w turnieju i z tego możemy się cieszyć, ale mecz z Tunezją nie wyglądał tak, jak byśmy chciały. Nasza nieskuteczność w pierwszej połowie nakręciła przebieg meczu. Gdybyśmy w naszych sytuacjach stuprocentowych zachowały chłodną głowę, to przewaga byłaby większa. Rywalki pokazały, iż umieją grać, ale myślę, iż dużą rolę odegrała nasza postawa przy rzutach. W kolejnych meczach musimy zachować zimną krew. Wiemy, iż umiemy dobrze grać i w ataku, i w obronie, ale musimy to pokazać w najważniejszych momentach oraz zdecydowanie poprawić wejście w mecz, bo do tej pory początki spotkań były dla nas trudne.
Paulina Uścinowicz, rozgrywająca reprezentacji Polski kobiet: Zwycięstwo nad Tunezją nie przyszło łatwo. Inaczej wyobrażałyśmy sobie ten mecz. Wiedziałyśmy, iż będzie trudno, ale chciałyśmy postawić swoje warunki. To się nie udało, bo nie trafiłyśmy wielu stuprocentowych sytuacji w pierwszej połowie. Gdyby nie to, druga połowa byłaby o wiele spokojniejsza. W meczu z Francją będziemy musiały jeszcze mocniej zagrać w obronie i poprawić skuteczność.
Monika Kobylińska, kapitan i rozgrywająca reprezentacji Polski kobiet: Możemy być zadowolone z wygranej i pewnego awansu do rundy głównej, ale minusem była dziś nasza gra. To nie był piękny mecz, spodziewałyśmy się innej naszej gry, ale przede wszystkim liczą się zdobyty punkty. Często się żartuje, iż podczas turnieju drużyny zawsze mają jeden słabszy mecz, więc mam nadzieję, iż nasz był właśnie z Tunezją. W meczu z Francją chcemy pokazać nasz potencjał.
Przypomnijmy, iż niedzielny wynik oznacza, iż Polki są już pewne awansu do rundy głównej mistrzostw świata. Na tym etapie turnieju “polska” Grupa F połączy się z Grupą E, gdzie o awans rywalizują Holandia, Austria, Argentyna i Egipt.
Co więcej, już teraz wiadomo, iż Biało-Czerwone zabiorą ze sobą minimum dwa punkty za zwycięstwo z Tunezją lub Chinami (w zależności, która z tych drużyn awansuje). O pełną pulę reprezentacja Polski zagra natomiast z Francją. Mecz z aktualnymi mistrzyniami świata rozpocznie się we wtorek 2 grudnia o godz. 21.00. Transmisja będzie dostępna w kanale TVP 1.

4 godzin temu







