Już wiadomo, ile transferów Widzew Łódź przeprowadzi w letnim oknie. Padła konkretna liczba

1 godzina temu

Widzew Łódź wydał w niecały rok ponad 20 milionów euro na transfery — i o mało nie spadł z Ekstraklasy. Robert Dobrzycki przyznaje otwarcie, iż to była kosztowna lekcja. Na lato zapowiada spokój i rozsądek, nie kolejną rewolucję.

Ambitny projekt Dobrzyckiego w Widzewie zakładał szybkie budowanie drużyny zdolnej do walki o puchary. Transfery sprowadzone za kilkumilionowe kwoty — Bukari, Zeqiri i inni — nie przyniosły oczekiwanych efektów. Drużyna walczyła o utrzymanie przez niemal cały sezon, tracąc punkty tam, gdzie miała je zdobywać. Sam Dobrzycki wyciągnął wnioski: — Widać, iż to wszystko potrzebuje czasu, trzeba to ułożyć. To dla nas lekcja. Nie samymi transferami da się wszystko ułożyć — przyznał.

Na pytanie kibiców o styl działania w najbliższym oknie odpowiedział bez owijania w bawełnę. — Nie, żadnej rewolucji nie będzie. Chcemy rozwijać ten projekt spokojnie i rozsądnie — powiedział w rozmowie z Dziennikiem Łódzkim. Na wzmocnienia Widzew przeznaczy umiarkowane środki — minimalna liczba ruchów przychodzących to pięć, choć Dobrzycki nie wyklucza „drugiej ręki”, jeżeli odejdzie więcej zawodników. Vuković pozostaje trenerem.

Idź do oryginalnego materiału