Jon Jones nie zawalczy na UFC w Białym Domu. Znamy powód

1 dzień temu


Znamy powód, dla którego Jon „Bones” Jones nie zawalczy na gali UFC w Białym Domu. Znany dziennikarz zabrał głos.

Jak dobrze wiemy, organizacja Ultimate Fighting Championship szykuje wyjątkowe wydarzenie pod nazwą UFC: Freedom, które ma odbyć się w niezwykle symbolicznej scenerii, a mianowicie na terenie Białego Domu – stąd też napotykać się możemy na tytuł gali „White House”.

Oczywiście już sam pomysł organizacji gali MMA w tak historycznym miejscu wzbudził ogromne zainteresowanie fanów na całym świecie. Przypomnijmy, iż będzie to wydarzenie mające na celu uczczenie 250. rocznicę odzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone.

Ogłoszona kilkanaście godzin temu karta walk tego widowiska prezentuje się naprawdę zacnie, choć rozczarowała wielu fanów MMA. Oczywiście wynika to z hucznych zapowiedzi, które nie do końca znalazły potwierdzenie. Przypomnijmy, iż jednym z najważniejszych ogłoszonych pojedynków jest starcie w wadze ciężkiej pomiędzy Alexem Pereirą a Cirylem Ganem. Brazylijczyk, który wcześniej zdobywał mistrzowskie pasy w niższych kategoriach wagowych, spróbuje swoich sił w starciu z jednym z najbardziej technicznych ciężkich w organizacji. Ich pojedynek ma mieć dodatkową stawkę, ponieważ zawodnicy powalczą o tymczasowy pas mistrzowski. Zestawienie to już teraz budzi sporo emocji, gdyż obaj zawodnicy znani są z widowiskowego stylu walki. Gane słynie z płynnej pracy na nogach i świetnej techniki w stójce, natomiast Pereira to jeden z najbardziej niebezpiecznych zawodników w całym UFC.

Warto odnotować, iż „Poatan” stanie przed szansą na zostanie pierwszym w historii mistrzem trzech różnych kategorii wagowych. Niemniej jednak, choćby jak mu się uda, będzie to „tylko” tytuł tymczasowy.

ZOBACZ TAKŻE: Prezent na Dzień Kobiet. Wiktoria Czyżewska dostała walkę o pas KSW

Jon Jones nie zawalczy w Białym Domu

Jak się jednak okazuje, plany dotyczące czerwcowego wydarzenia mogły wyglądać zupełnie inaczej. Według informacji przekazanych przez znanego dziennikarza MMA, Ariela Helwaniego, władze UFC próbowały doprowadzić do jeszcze większego hitu. Otóż amerykańska organizacja prowadziła rozmowy z legendarnym mistrzem kategorii ciężkiej Jonem Jonesem, który miał wrócić do klatki właśnie podczas gali w Białym Domu.

Potencjalnym rywalem Amerykanina miał być wspomniany wcześniej Pereira. Taki pojedynek bez wątpienia byłby jednym z najgłośniejszych zestawień ostatnich lat, ponieważ starcie dominującego mistrza z potężnym Brazylijczykiem rozgrzałoby fanów na całym świecie. Ostatecznie jednak negocjacje nie zakończyły się sukcesem. Strony nie doszły do porozumienia w kwestiach finansowych, choć, jak podkreślono, nie chodziło o słynną kwotę trzydziestu milionów dolarów, o której kiedyś mówiono w mediach odnośnie niedoszłego starcia „Bonesa” z Tomem Aspinallem.

Rozmawiali z Jonem Jonesem, ale nie mogli dojść do porozumienia. Nie chodziło o kwotę 30 milionów dolarów, ale o naprawdę dużą kwotę – chcieli doprowadzić do walki Pereiry z Jonesem.

– dał jasno do zrozumienia Ariel Helwani.

ZOBACZ TAKŻE: Koniec najsłynniejszego konfliktu w MMA? Szokujące pojednanie Askrena i Masvidala

Mimo prób dopięcia takiego pojedynku na galę w Białym Domu, rozmowy zakończyły się fiaskiem. W efekcie Jones nie pojawi się na tej karcie walk, a Pereira zamiast z nim zmierzy się z Ganem w starciu o tymczasowe mistrzostwo. Warto odnotować, iż sam Amerykanin ostatnio sugerował, jakoby UFC nie było jednak do końca zainteresowane jego udziałem w tym wydarzeniu.

Idź do oryginalnego materiału