
Co prawda na minionej gali UFC 326 w Las Vegas stracił pas mistrzowski BMF, ale jednocześnie zyskał zupełnie inny. Wielu obserwatorów twierdzi nawet, iż ten, który otrzymał jest znacznie ważniejszy w kontekście kariery w sportach walki.
Max Holloway to były już mistrz BMF, który zawsze jak wchodzi do oktagonu, to daje niesamowicie widowiskowe walki. Hawajczyk walczył ponownie w miniony weekend, a jego przeciwnikiem był Charles Oliveira. Ich starcie, którego stawką był pas mistrzowski BMF trwał pięć rund i był kompletną dominacją Brazylijczyka.
Starcie to opisaliśmy dokładnie na łamach MMA.PL tutaj -> Charles Oliveira pokazał klasę na UFC 326. Brazylijczyk zdobywa pas BMF [WIDEO]
Stracił pas na gali UFC, ale zyskał inny. Max Holloway wyróżniony
To z pewnością była trudna noc dla „Błogosławionego”. Holloway był pięciokrotnie obalany, kontrolowany przez ponad 20 minut i musiał bronić się przed czterema próbami poddania. Mimo to dotrwał do końcowego gongu bez przegranej przed czasem, co w oczach jego zespołu było swego rodzaju moralnym zwycięstwem.
- ZOBACZ TAKŻE: Znamy walkę wieczoru UFC w Białym Domu. Mocna rozpiska UFC Freedom 250
Właśnie za ten włożony ogromny wysiłek w obronie, długoletni trener jiu-jitsu Hollowaya, Pedro Sauer, przyznał Hawajczykowi czarny pas kilka godzin po zakończeniu gali UFC 326:
Max Holloway was gifted a Black Belt for demonstrating incredible defense against Charles Olivera at #UFC326
Congratulations, @BlessedMMA
pic.twitter.com/qVI3VztXDP
34-letni Holloway powiedział podczas dnia medialnego przed UFC 326, iż miał zdawać egzamin na czarny pas w jiu-jitsu w 2025 roku, jednak kontuzja opóźniła test. Zaznaczył także, iż jego trener słynie z tego, iż bardzo rzadko przyznaje czarne pasy, jednak najwyraźniej obrona przed atakami jednego z najbardziej utytułowanych specjalistów od poddań w historii UFC wystarczyła, aby Holloway otrzymał awans.
To na pewno ogromne wyróżnienie dla Maxa Hollowaya, którego karierą w MMA nieuchronnie zbliża się do końca. Hawajczyk jednak zostanie zapamiętany przez kibiców na długo, a już do końca swojego życia będzie właścicielem czarnego pasa w brazylijskim jiu jitsu.
A Wy za co zapamiętacie najbardziej Maxa Hollowaya?

10 godzin temu
















