
Wygląda na to, iż Jon „Bones” Jones jest wściekły po ogłoszeniu przez organizację UFC rozpiski walk na galę w Białym Domu. Były mistrz wagi ciężkiej i wieloletni dominator w dywizji półciężkiej liczył na obecność w karcie na tej historycznej gali.
Historyczna gala UFC w Białym Domu odbędzie się w czerwcu tego roku i będzie jednym z elementów celebracji 250-lecia Niepodległości Stanów Zjednoczonych. W walce wieczoru tego wydarzenia zobaczymy pojedynek o mistrzowski pas wagi lekkiej Ilia Topuria vs Justin Gaethje, a w co-main evencie Alex Pereira zmierzy się z Cirylem Gane w pojedynku o tymczasowy pas królewskiej dywizji wagowej.
O całej rozpisce gali UFC w Białym Domu pisaliśmy tutaj:
- ZOBACZ TAKŻE: Znamy walkę wieczoru UFC w Białym Domu. Mocna rozpiska UFC Freedom 250
Jon Jones wściekły po ogłoszeniu rozpiski UFC w Białym Domu
Na miejsce w rozpisce gali w Białym Domu liczył Jon Jones. Amerykanin co prawda przeszedł na sportową emeryturę, ale wobec organizacji historycznej gali UFC na trawniku w Białym Domu w Waszyngtonie, gotowy był z tej emerytury wrócić i ponownie pojawić się w oktagonie.
Mało tego, podczas niedawnego spotkania z fanami w New Hampshire, Jones powiedział, iż jest „w trakcie negocjacji z UFC” w sprawie możliwej walki na gali w Białym Domu. Teraz wiemy, iż te negocjacje zakończyły się fiaskiem.
W sobotę bowiem UFC ogłosiło, iż Alex Pereira i Ciryl Gane zmierzą się o tymczasowy pas mistrza wagi ciężkiej UFC w drugiej walce wieczoru gali UFC White House, która odbędzie się 14 czerwca.
Jones od dawna zabiegał o walkę z Pereirą oraz o miejsce na historycznej gali w Białym Domu, ale ostatecznie nie znalazł się w zestawieniu walk. Dyrektor generalny UFC Dana White powiedział później na konferencji prasowej po gali UFC 326, iż „nigdy, przenigdy, jak mówiłem wam już sto tysięcy razy, Jon Jones nie był choćby w najmniejszym stopniu brany pod uwagę do walki w Białym Domu”, a stwierdzenie, iż Jones zakończył karierę, byłoby „bardzo uczciwe”.
Publikuje i usuwa tweety
Jak robił to już wiele razy w przeszłości, Jon Jones odpowiedział na te informacje serią tweetów, które później zostały usunięte przez niego samego.
Jones pisał rozsierdzony:
„Czyli wszystkie te negocjacje były kompletną bzdurą, tak? Tego chcecie, żebym publicznie przyznał?”
„Zostałem zwolniony z UFC?!!”
potem kontynuował:
„Człowieku, jakie to cholernie bolesne.”
„Leżę w łóżku i próbuję to wszystko ogarnąć w głowie. Jedyne, o czym myślę, to jak cholernie to boli.”
„A potem druga połowa mnie mówi: ale czy na pewno?”
Jon Jones went on a now-deleted rant after Dana White’s comments
“I’m released from the UFC?!!” https://t.co/5DbrrSoTJz
pic.twitter.com/U4hShGV5hT
Widać, iż Jonowi Jonesowi zależało na miejscu w karcie walki gali UFC w Białym Domu. Chociaż z drugiej strony można zapytać, czy chodziło bardziej o miejsce w karcie walk czy o wynagrodzenie, które ponoć miało być ogromne w przypadku jego występu.

10 godzin temu
















