Jest przełom ws. wypadku Joshuy. Wiadomo, komu prokuratura postawi zarzuty

2 godzin temu
Wciąż pojawiają się nowe informacje w sprawie tragicznego wypadku Anthony'ego Joshuy. Anglik, a także kierowca przeżyli, ale dwóch pasażerów tyle szczęścia nie miało. Teraz drugi z panów może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Policja zna już przyczynę wypadku i niedługo powinny zostać postawione zarzuty kierowcy, o czym informuje "Daily Mail". Brytyjczycy ujawnili choćby jego dane.
29 grudnia zapisze się w pamięciu Anthony'ego Joshuy na zawsze. Tego dnia stracił dwóch bliskich przyjaciół, a zarazem współpracowników, a sam cudem uniknął śmierci i poważnych obrażeń. To wtedy doszło do wypadku samochodowego w Nigerii. Lexus, którym podróżował Anglik, uderzył w stojącą na poboczu drogi ekspresowej ciężarówkę. Pięściarz i kierowca pojazdu przeżyli, bo siedzieli po lewej stronie. Teraz tego drugiego czekają poważne konsekwencje.

REKLAMA







Zobacz wideo Krzysztof Głowacki tworzy idealnego boksera



Kierowca Anthony'ego Joshuy stanie przed sądem. Oto go oskarżą
"Babatunde Akinbiyi, komendant nigeryjskiej policji ruchu drogowego, poinformował, iż wstępne dochodzenie wykazało, iż Lexus stracił panowanie nad pojazdem po tym, jak na skutek nadmiernej prędkości pękła opona" - pisał serwis klix.ba w sprawie przyczyn wypadku. Teraz najpewniej odpowie za niego kierowca Lexusa. To 47-letni Kayode Adeniyi, który często był szoferem Joshuy, kiedy ten odwiedzał Nigerię. "Daily Mail" ujawniło jego dane, a niedługo prokurator ma postawić mu zarzuty.


"Nic nie zagraża życiu kierowcy. Doszło już do jego przesłuchania, podczas którego był w stanie przedstawić nam swoją wersję wydarzeń z wypadku. Spodziewamy się decyzji w sprawie postawienia zarzutów w ciągu najbliższych 48 godzin, ale długi weekend może opóźnić postępowanie. Możliwe, iż stanie przed sądem już w piątek, ale wszystko zależy od szybkości postępowania. Wiadomo, iż zostanie oskarżony o niebezpieczną jazdę" - czytamy w oświadczeniu policji, cytowanym przez angielskie medium. Czy tylko on zostanie ukarany? Tego nie wiadomo. Wciąż poszukiwany jest kierowca ciężarówki, która była nielegalnie zaparkowana, a w którą uderzył Lexus.
Zobacz też: Władimir Kliczko reaguje na wypadek Joshuy.


Anthony Joshua wstrząśnięty
Media donosiły kilkanaście godzin temu, iż sam Johua czuje się dobrze, przynajmniej fizycznie. Psychicznie ma być zdruzgotany stratą przyjaciół. Po wyjściu ze szpitala udał się do zakładu pogrzebowego, by pożegnać ofiary wypadku. O tym, kiedy i czy w ogóle Anglik wróci na ring, trudno wyrokować. Po raz ostatni pojawił się na nim 20 grudnia. Tego dnia pokonał przez nokaut Jake'a Paula.
Idź do oryginalnego materiału