”Jego interesują już tylko pieniądze”. Czołowy ciężki mocno o postawie Usyka.

8 godzin temu


Oleksandr Usyk jeszcze w pierwszej połowie tego roku wraca na ring, ale w zaskakującym starciu. Taka informacja nie podoba się wielu kibicom, ale także zawodnikom. To widać po ostatniej wypowiedzi czołowego pięściarza wagi ciężkiej.

Warto zaznaczyć, iż w tej chwili nie brakuje ciekawych pretendentów do walki z niekwestionowanym mistrzem. Nie jest to sytuacja, w której brakowałoby konkretnego rywala.

Mimo takiej sytuacji mówiło się zaskakująco o potencjalnej walce Usyka z… Deontayem Wilderem. Posunięto się jeszcze dalej, bowiem reprezentant Ukrainy w następny pojedynku zmierzy się z zawodnikiem mającym na koncie jeden pojedynek bokserski.

Usyk oficjalnie dwudziestego trzeciego maja w Egipcie skrzyżuje rękawice z Rico Verhoevenem, który ma potężne warunki fizyczne. Nie można odejmować umiejętności zawodnikowi z Holandii, który jest bezwzględnie legendą kickboxingu, ale przecież mówimy tu o walce na szczycie w boksie.

Trzeba przyznać, iż w ostatnim czasie absurd goni absurd.

ZOBACZ TAKŻE: Afera po gali Hybrid MMA. Zawodnicy do dziś nie dostali pieniędzy [NASZ NEWS]

Konkretna wypowiedź

Agit Kabayel to niewątpliwie czołowy pięściarz wagi ciężkiej, który pojawiał się na liście jako jeden z następnych potencjalnych przeciwników Oleksandra Usyka. Reprezentant Niemiec liczył, iż dostanie swoją szansę mistrzowską, ale póki co – na to się nie zanosi.

Kabayel oczywiście jest taką sytuacją rozczarowany. Podczas swojej ostatniej wypowiedzi stwierdził, iż Usyka interesują już tylko pieniądze.

Zawsze bardzo szanowałem Usyka za jego osiągnięcia sportowe i mówiłem „Hej, on nie boi się żadnych wyzwań i zawsze dotrzymuje słowa”. Dziś jednak interesują go tylko pieniądze. Cała reszta się już dla niego nie liczy i dopiero teraz przejrzałem na oczy w tej sprawie. No, bo jak mógł pominąć swojego obowiązkowego challengera? Smutne to trochę, iż woli stoczyć trzecią walkę z Furym, choćby trzecią walkę z Dubois, niże zmierzyć się ze mną. Przecież tamtych gości już pobił po dwa razy

Usyk w ostatnim czasie wskazał swoich trzech ostatnich rywali. Ukrainiec uważa, iż to właśnie z nimi się zmierzy, a następnie przejdzie na sportową emeryturę.

Będę walczył jeszcze trzy razy. Rico jest pierwszy, drugim będzie zwycięzca walki Wardley kontra Dubois, a trzecią walką będzie walka mojego przyjaciela 'Greedy Belly’, Tysona Fury’ego.

Co po zakończeniu kariery? Wszystko na to wskazuje, iż Usyk planuje iść w politykę.

Idź do oryginalnego materiału