Jedyny taki dzień w okresie WRC. Czwartek na Rajdzie Monte Carlo ma w sercach kibiców wyjątkowe miejsce

3 godzin temu

Kibice wreszcie się doczekali – startuje kolejny sezon WRC. Jak to bywało regularnie w latach ubiegłych, pierwszą rundą rywalizacji jest Rajd Monte Carlo. Jest to impreza, która ma swój wyjątkowy, unikatowy charakter i co za tym idzie… niespotykany nigdzie indziej harmonogram. To sprawia, iż w przypadku „Monte” już czwartek jest dniem pełnym emocji. Ba – być może jest to wręcz najbardziej wyczekiwany dzień w trakcie całego sezonu.

Spis treści:

  • Monako – tu wszystko się zaczyna
  • Kiedy flesze Monako przygasną…
  • Pogodowa ruletka – zaczynamy

Wyjątkowy dzień w kalendarzu WRC

Czwartek na Rajdzie Monte Carlo to dzień absolutnie wyjątkowy. Po pierwsze dlatego, iż startuje kolejny sezon WRC. Po drugie dlatego, iż mamy aż trzy wieczorne odcinki specjalne o długości ponad 60 kilometrów. Nie ma drugiej rundy mistrzostw świata, która rozpoczynałaby się w podobny sposób. Wczorajszego popołudnia stopery ruszyły w ruch – zawodnicy zmierzyli się ze sobą na odcinku testowym w okolicach Gap. Po jego zakończeniu uczestnicy rajdu spotkali się jeszcze z mediami. Następnie czekał ich transfer do Monte Carlo.

fot. M-Sport Media

To właśnie tutaj, w Monte Carlo, rajd oficjalnie dziś wystartuje. Na godzinę 12:10 zaplanowana jest sesja autografów. Następnie, jeszcze przed godziną 13:00 załogi spotkają się ze sobą na sesji zdjęciowej, z której zdjęcia błyskawicznie obiegną cały świat. To coroczna tradycja podczas dnia otwarcia Rajdu Monte Carlo. Na tym aktywności okołorajdowe bynajmniej się nie kończą. O godzinie 13:15 wystartuje Meet the Crews, natomiast o godzinie 13:45 odbędzie się Grid Walk. Wreszcie, godzina 14:30 to już oficjalne rozpoczęcie rajdu. Wszystko to odbędzie się w Port Hercule w sercu Monako. Każdy z was zna to miejsce – to najsłynniejsza panorama portu jachtowego na świecie.

Start prawdziwej rywalizacji

Kiedy flesze Monako przygasną, zawodnicy udadzą się w dojazdówkę na północ. Trasa o długości 62 kilometrów zaprowadzi ich na start OS1 Toudon / Saint-Antonin (21.90 km). Start rywalizacji zaplanowano tam na godzinę 16:05. Oznacza to, iż większość załóg pokona tę próbę jeszcze przy świetle dziennym. Później natomiast sytuacja diametralnie się zmieni. Kolejna dojazdówka to aż 114 kilometrów na OS2 Esclangon / Seyne-les-Alpes (23.80 km). Najdłuższa próba dnia wystartuje o godzinie 18:35 – już po zmroku, przy światłach rajdowych „elektrowni”.

fot. M-Sport Media

Wreszcie, kolejne 82 kilometry dojazdówki i OS3 Vaumeilh / Claret (15.06 km). Godzina startu to 20:35. W czwartek na zawodników czeka łącznie ponad 60 kilometrów rywalizacji na odcinkach i 285 kilometrów dojazdówek. Pierwsza załoga na serwisie w Gap spodziewana jest o godzinie 21:39. To późno, choć… i tak zdecydowanie wcześniej, niż bywało to w przeszłości. Co z pogodą? Tego wciąż nie wie nikt. W zależności od odcinka może pojawić się deszcz, a choćby deszcz ze śniegiem, więc… może być ciekawie. Kluczową rolę mogą odegrać tu opony Hankook – wyłącznego dostawcy ogumienia do wszystkich kategorii WRC.

Czwartek, 22 stycznia, harmonogram:

16:05 OS1 OS1 Toudon / Saint-Antonin (21.90 km)
18:35 OS2 Esclangon / Seyne-les-Alpes (23.80 km)
20:35 OS3 Vaumeilh / Claret (15.06 km)
21:39 Serwis A – Gap – 45 min

Zdjęcia: M-Sport Media

Idź do oryginalnego materiału