W ostatnich latach zwykło się rzec, iż Metalkas 2. Ekstraliga to zdecydowanie najciekawsze rozgrywki żużlowe. Choć kluby prześcigają się w pokazywaniu kto jest mocniejszy, niemal zawsze jeden kopciuszek wyskoczy jak Filip z konopii i popsuje faworytom zabawę. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, iż właśnie tym kopciuszkiem może być Polonia Piła. Jakże wszystko gwałtownie się zmieniło…
Jeden ruch, który zmienił wszystko
Zacznijmy od gospodarzy niedzielnego meczu, czyli Innpro ROWu Rybnik. Drużyna ze Śląska przed sezonem była stawiana w gronie tych, które raczej o awans nie powalczą. Wszystko za sprawą przeciętnego składu, który może choćby wprowadzić Rybniczan w walkę o utrzymanie.
Przez kilka pierwszych kolejek sezonu 2026 faktycznie wydawało się, iż przed ROWem bardzo ciężki rok. Wszystko zmieniło się jednak w momencie dołączenia do zespołu Nicolaia Klindta, który, jak doskonale pamiętamy, nie dogadał się z poprzednim pracodawcą i zdecydował się zmienić barwy. Duńczyk m.in. dał potężny impuls w Ostrowie Wielkopolskim, będąc jednym z głównych architetków zwycięstwa Rekinów.
Teraz kibice i działacze Innpro ROWu mogą z powodzeniem patrzeć w przyszłość i widzieć swój zespół w fazie play-off. Do tego jednak pilnie potrzebne jest zwycięstwo w niedzielę i dopisanie do ligowego dorobku trzech dużych punktów. To one mogą ostatecznie okazać się najważniejsze w walce o czołową czwórkę Metalkas 2. Ekstraligi.
Niekontrolowany chaos i blamaż za blamażem
Po drugiej stronie barykady w niedzielę stanie Polonia Piła, czyli klub, który w ostatnim czasie przekonał się, jak gwałtownie można spaść z nieba do piekła. Po otwierającej sezon wygranej z Innpro ROWem Rybnik, świetnym występie w Łodzi i kolejnym triumfie u siebie, tym razem z Moonfin Malesą Ostrów Wielkopolski, wielu fanów czarnego sportu zaczęło się zastanawiać, czy Pilanie przypadkiem nie chcą w okresie 2026 popsuć szyków najlepszym drużynom w lidze.
Dziś już wiemy, iż były to tylko dobre złego początki. W kolejnych tygodniach Pilan czekały już same porażki, pogłębiające kryzys. Problemem nie były tylko kontuzje, ale i kompletny chaos, jaki stworzył się wokół jeżdżącego trenera Polonii, Norberta Kościucha. Dziś wychowanek Unii Leszno jest już odstawiony od składu, ale w parkingu przez cały czas pomaga. Jego miejsce zajął Paweł Piskorz, który ma zespół złożyć do kupy.
To jednak nie będzie łatwym zadaniem. W Rybniku Polonia pojawi się bez dwóch podstawowych zawodników – kontuzjowanych Mathiasa Nielsena i Adriana Cyfera. Oznacza to, iż ponownie więcej szans na jazdę będą musieli dostawać juniorzy lub niedawno zakontraktowany przez pilski klub Bartosz Nowak. To z kolei nie daje gościom wielkich szans na obronienie punktu bonusowego.
Tradycyjnie ze spotkania zostanie przeprowadzona relacja live, dostępna na naszym portalu tutaj.
Awizowane składy na mecz INNPRO ROW Rybnik – Polonia Piła:
Innpro ROW Rybnik
9. Nicolai Klindt
10. Patryk Wojdyło
11. Jakub Jamróg
12. Jesper Knudsen
13. Jan Kvech
14. Paweł Wyczyszczok
15. Jakub Żurek
16.
Polonia Piła
1. Benjamin Basso
2. William Drejer
3. Adrian Cyfer
4. Bartosz Lewandowski
5. Wiktor Jasiński
6. Kacper Teska
7. Tobiasz Jakub Musielak
8.











