Jan Błachowicz zabrał głos po kontuzji. Konieczna operacja i rehabilitacja

18 godzin temu


Są nowe informacje na temat stanu zdrowia „Cieszyńskiego Księcia” po odniesionej kontuzji. Niezbędna będzie operacja, ale także rehabilitacja.

Ostatnio sytuacja Jana Błachowicza ponownie się skomplikowała i to w najmniej oczekiwanym momencie. Otóż były mistrz UFC wypadł z planowanego rewanżu z Bogdanem Guskovem z powodu kontuzji kolana, która z pewnością nie należy do błahych.

Mianowicie problem dotyczy uszkodzonej łąkotki, a więc urazu, który w sportach walki potrafi wykluczyć zawodnika na dłuższy czas. W tym przypadku nie ma mowy o półśrodkach – konieczna jest operacja, po której nastąpi rehabilitacja. To oznacza rzecz jasna przerwę od startów i treningów na pełnych obrotach.

W praktyce na szczęście nie mówi się o bardzo długim okresie, zanim zawodnik wróci do formy pozwalającej rywalizować na najwyższym poziomie. Co prawda rewanż, który miał wyjaśnić wiele w czołówce kategorii półciężkiej, wypadł z rozpiski UFC 328, a kibice muszą obejść się smakiem. Natomiast dla samego Błachowicza może i jest kolejny cios w ostatnich latach, które i tak naznaczone były problemami zdrowotnymi, ale zdecydowanie nie jest to koniec świata, o czym pokrótce opowiedział w swoich social mediach:

Było tak: sparing, ostatnia runda, ostatnia minuta. Dostałem kopa, dziwnie stałem i łąkotka strzeliła. No i co, rokowania są takie, iż trzeba to zoperować, bo inaczej dobrze nie będzie, więc jutro operacja. Rokowania są takie, iż albo wrócę na matę za tydzień, albo w najgorszym wypadku za sześć tygodni, więc trzymajcie kciuki, żeby to było za tydzień. Dowiem się wszystkiego, jak się obudzę, bo doktor jak wejdzie w kolano, to dopiero będzie widział tak naprawdę, co może zrobić, jak może zrobić, żeby było dobrze i żeby można było gwałtownie wrócić do formy.

– poinformował Jan Błachowicz na swoim Insta Story.

ZOBACZ TAKŻE: “To jest paranoja”. Mistrz zdecydowanie reaguje na ostatnie ruchy w KSW

Błachowicz blisko pasa UFC?

Jeszcze większy niedosyt budzi jednak moment, w którym doszło do tej sytuacji. Już abstrahując od samego pojedynku z reprezentantem Uzbekistanu, to Błachowicz znajdował się w bardzo ciekawym położeniu sportowym.

„Cieszyński Książę” w teorii był o krok od ponownego włączenia się do walki o pas mistrzowski, a to ze względu na to iż szczyt dywizji jakby zaczął się chwiać. Oczywiście chodzi o to, iż nowy mistrz, Carlos Ulberg, który niedawno sięgnął po tytuł, samemu walczy z urazem odniesionym w starciu z Jiřím Procházką.

Pojawiają się spekulacje, iż jego powrót może się znacząco opóźnić, a choćby iż pas zostanie zwakowany. W takim scenariuszu naturalnym ruchem organizacji byłoby zestawienie walki o tymczasowy lub zwakowany tytuł pomiędzy czołowymi zawodnikami rankingu. I tutaj nazwisko Polaka pojawia się niemal automatycznie. Niewykluczone, iż doszłoby do powtórki zestawienia z Magomedem Ankalaevem, z którym Błachowicz mierzył się już pod koniec 2022 roku w pojedynku o pas właśnie po jego zwakowaniu. Wówczas skończyło się to remisem i dużym niedosytem, dlatego potencjalny rewanż o mistrzostwo elektryzowałby fanów na całym świecie. Tym bardziej szkoda, iż kontuzja zwolniła Polaka właśnie w momencie, gdy drzwi do mistrzowskiej walki potencjalnie znów zaczęły się uchylać.

ZOBACZ TAKŻE: Francis Ngannou nie żałuje odejścia z UFC. Wytyka innym zawodnikom brak odwagi

Kolejny rywal Jana

Mimo tego nie wszystko jest stracone. Z wcześniej przytoczonej wypowiedzi wynika, iż Błachowicz śmiało może celować w powrót do klatki jeszcze w tym roku i to wcale nie w jego końcówce. Przy optymistycznym przebiegu rehabilitacji realny wydaje się choćby okres wakacyjny, choć bardziej zachowawcze prognozy wskazują na drugą połowę roku.

Pewne jest natomiast, iż jego kolejnym rywalem nie będzie Bogdan Guskov. Ten, choć odrzucił propozycję walki z Iwo Baraniewskim, wciąż chce pozostać aktywny i rozgląda się za innymi przeciwnikami przy okazji gali z numerem 328, a wśród potencjalnych nazwisk przewija się chociażby Paulo Costa.

W tej sytuacji dla Błachowicza otwierają się inne opcje. Jedną z ciekawszych jest z pewnością pojedynek z innym byłym mistrzem, Jamahalem Hillem. Panowie od kilku miesięcy nie darzą się sympatią, a napięcie między nimi narastało m.in. po tym, jak Polak stanął w obronie Joanny Jędrzejczyk w jej konflikcie z Amerykaninem.

ZOBACZ TAKŻE: Legenda boksu chce pomóc Justinowi Gaethje. Chodzi o przygotowania do walki z Ilią Topurią

Sportowo również byłoby to starcie o dużym ciężarze gatunkowym, mogące ponownie ustawić Błachowicza w kolejce do walki o najwyższe cele. Wszystko zależy jednak od tego, jak przebiegnie leczenie i czy organizm pozwoli mu wrócić na odpowiedni poziom.

Idź do oryginalnego materiału