“Jeśli wygramy, na pewno będziemy wracać do domu z nieco bardziej pozytywnymi odczuciami i inaczej będziemy patrzeć w przyszłość. Najważniejsze dla mnie, abyśmy pokazali, iż potrafimy grać lepiej niż w poprzednich meczach. Zwycięstwo pomoże nam zaufać samym sobie” – w taki sposób selekcjoner Jota Gonzalez opisuje wagę wtorkowego spotkania reprezentacji Polski z Włochami (godz. 18.00) na zakończenie udziału w Mistrzostwach Europy 2026.
Starcie z Włochami rozstrzygnie, czy reprezentacja Polski zakończy EHF EURO 2026 na trzecim czy czwartym miejscu w Grupie F, co przełoży się zarówno na końcową klasyfikację turnieju, jak i na harmonogram eliminacji do Mistrzostw Świata 2027. Oba zespoły po dwóch meczach pozostają bez punktów, ale w przypadku remisu wyżej sklasyfikowani będą Biało-Czerwoni dzięki lepszemu bilansowi bramek. Obszerną zapowiedź meczu można przeczytać TUTAJ.
Zajęcie trzeciej pozycji da Polsce miejsca 13-18 w mistrzostwach Europy oraz start kwalifikacji mundialu od 3. rundy w maju 2026 roku, zwiększając również szanse na rozstawienie w losowaniu. Czwarta lokata oznacza pozycje 19-24 i konieczność rozpoczęcia eliminacji już w marcu, od 2. rundy, dwumeczem z Łotwą.
Taki scenariusz jest efektem nieudanego początku turnieju. Polacy przegrali kolejno z Węgrami (21:29) i Islandią (23:31), a zwycięstwo Węgier nad Włochami (32:26) definitywnie zamknęło nam drogę do awansu.
Przed ostatnim meczem mistrzostw selekcjoner Jota Gonzalez mówi nam o wadze zwycięstwa z Włochami w kontekście dalszego budowania reprezentacji Polski, specyficznym stylu gry rywali oraz naszym pomyśle na mecz.
ZPRP: Jak ważne będzie, żeby zakończyć mistrzostwa zwycięstwem nad Włochami?
Jota Gonzalez, selekcjoner reprezentacji Polski: Bardzo i to z dwóch powodów. Po pierwsze ze względu na nasze morale. jeżeli wygramy, na pewno będziemy wracać do domu z nieco bardziej pozytywnymi odczuciami i inaczej będziemy patrzeć w przyszłość. Wiedzieliśmy, iż będzie bardzo trudno pokonać Węgry i Islandię, ale problemem jest to, w jaki sposób przegraliśmy. Druga sprawa to uniknięcie konieczności gry w 2. rundzie eliminacji do mistrzostw świata. To ważne, bo w takim wypadku będziemy mieli dodatkowy czas, aby w spokoju popracować nad moimi pomysłami na grę reprezentacji Polski.
Jak wykorzystać mecz z Włochami w kontekście dalszego rozwoju naszej kadry?
Przed meczem z Włochami nie ma czasu, aby przygotować coś specjalnego. Najważniejsze dla mnie, abyśmy pokazali, iż potrafimy grać lepiej niż w poprzednich meczach. Zwycięstwo pomoże nam zaufać samym sobie, co jest bardzo ważne w kontekście przyszłości.
Co wiemy o naszych kolejnych rywalach?
Włosi mają wspaniałych zawodników, którzy grają w silnych ligach, jak Bundesliga. W obronie wykorzystują różne ustawienia, są bardzo agresywni, przez co trudno ich pokonać. W ataku grają mądrze, często jeden na jeden, gwałtownie biegają i utrzymują dobre tempo. Podczas eliminacji do EURO Włosi grali z Hiszpanią i Serbią i sprawili tym ekipom duże problemy. Dlatego musimy być gotowi do twardej walki, a kluczem do zwycięstwa będzie nasza obrona, która musi zatrzymać ataki rywali jeden na jeden.
Ciekawym rozwiązaniem w ataku jest gra Włochów na czterech rozgrywających. Mógłby trener przybliżyć nam ten schemat gry i wskazać plusy oraz minusy takiego systemu?
Grając z czterema rozgrywającymi rezygnuje się z pozycji obrotowego. Kiedyś było to bardzo dziwne. Dzisiaj są już drużyny i reprezentacje, które chętnie wykorzystują taki model. To dobra szansa, aby wykorzystać umiejętności swoich rozgrywających w grze jeden na jeden. W ten sposób można stworzyć wolne przestrzenie między obrońcami rywali. Uważam, iż każdy system gry może być dobry, jeżeli jest odpowiednio wytrenowany.
Taka gra nie ma jednak sensu, kiedy nie ma się zawodników z określonymi umiejętnościami gry jeden na jeden. Rozgrywający są wtedy zbyt blisko siebie. Co więcej, jeżeli ci rozgrywający są dość niscy, aby dobrze grać na zwodzie, to trzeba wykonywać dużo zmian do obrony lub grać w defensywie systemem 3-3.
Jaki będzie nasz plan na ten mecz?
Będziemy chcieli wykorzystać rzeczy, którym nasi zawodnicy ufają najbardziej. W trakcie poprzednich meczów chciałem wykorzystać z nimi wiele nowych wariantów, które być może wychodziły na treningach, ale spotkania o stawkę to inna rzeczywistość. Teraz będziemy chcieli użyć tego, co robimy najlepiej, bo mecz z Włochami jest bardzo ważny. Myślę, iż jedną z najważniejszych rzeczy w meczu z Włochami będzie szybki powrót do obrony, bo rywale cały czas będą wykorzystywać kontrataki. Oprócz tego, będziemy chcieli zmieniać ustawienia w obronie, żeby nie pozwolić rywalom przyzwyczaić się do naszego stylu bronienia.
Mecz Polska – Włochy odbędzie się we wtorek 20 stycznia o godz. 18.00. Transmisja na żywo będzie dostępna na antenach Telewizji Polskiej (TVP Sport) oraz stacji Eurosport (Eurosport 1).

4 godzin temu








![Sławatycze. Wierzą, iż poświęcona woda uzdrawia [GALERIA ZDJĘĆ, FILM]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-slawatycze-wierza-ze-poswiecona-woda-uzdrawia-galeria-zdjec-film-1768914435.jpg)




