Tak Niemiec mówi o swoim kraju oraz Polsce. Ludziom otworzą się oczy

2 godzin temu
Niemiec Linus Weber jest wyróżniającym się zawodnikiem Projektu Warszawa. W stolicy Polski 26-latek zaczął swój czwarty sezon. Może więc porównać, jak wygląda siatkówka w naszym kraju z tym, co widzi w swojej ojczyźnie. Wnioski nie są optymistyczne. Dla kogo?
Weber należy do czołówki niemieckich atakujących. Mimo tego, ostatni raz regularnie grał w kadrze swojego kraju podczas Ligi Narodów w 2023 roku. Dużo spekulowano o tym, dlaczego ówczesny selekcjoner Niemców, Michał Winiarski, nie powołał Webera m.in. na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Zawodnik o wszystkim opowiedział w rozmowie z oficjalnym serwisem PlusLigi.

REKLAMA







Zobacz wideo Kuriozalne sceny w finale Pucharu Narodów Afryki! Senegal mistrzem! [SKRÓT MECZU]



Weber wprost o sytuacji w Niemczech. "Tego nam brakuje"
26-latek nie wyklucza powrotu do reprezentacji Niemiec. Jak sam zaznaczył, nie będzie to tylko decyzja następcy Winiarskiego, Massimo Bottiego, ale także samego zawodnika:
- Dla mnie wiele zależy od warunków, jakie będziemy mieli w drużynie narodowej, jakie będą założenia, cele, środowisko pracy i czy uda nam się dojść do porozumienia we wszystkich ważnych kwestiach, czy nie. To wszystko, co mogę na ten moment powiedzieć - stwierdził Weber w rozmowie z oficjalnym serwisem PlusLigi.


Zobacz też: Pierwszy taki mecz Świątek od 510 dni. Sabalenka może zazdrościć



Atakujący Projektu Warszawa przyznał więc nie wprost, iż przeszkadza mu to, jakie warunki zastaje, przyjeżdżając na zgrupowania kadry Niemiec. Wyjaśnił to zresztą chwilę później, porównując siatkówkę w Polsce do tej w jego ojczyźnie.
- Bardzo cenię sobie mentalność Polaków związaną ze sportem. Mentalność ludzi w tym kraju sprawia, iż naprawdę Polacy chcą osiągać wielkie rzeczy. Ludzie trzymają się razem i mają dobre podejście do osiągania wielkich rzeczy. Mogę też w samych superlatywach wypowiadać się o poziomie PlusLigi, który jest wyższy w porównaniu z innymi międzynarodowymi rozgrywkami. Widać również, iż siatkówka jest dobrym produktem telewizyjnym i marketingowym. Myślę, iż wszystko to sprawia, iż Polska to w tej chwili jedno z najlepszych miejsc do uprawiania siatkówki. Jestem więc zaszczycony, iż mam okazję tu grać - podkreślił Weber.


Jak na tym tle przedstawia się sytuacja w Niemczech? Zdaniem siatkarza tam mają "inne priorytety". - jeżeli chodzi o sporty, to uważam, iż koszykówka powinna być teraz w Niemczech na pierwszym miejscu, bo osiągamy w niej ostatnio spore sukcesy. Tak naprawdę za wiele się o tym nie mówi, bo wszyscy skupiają się tylko na piłce nożnej - zaczął.
- Myślę, iż my siatkarze często krytykujemy tę sytuację, podobnie jak inni sportowcy w Niemczech. To się jednak raczej nie zmieni. Uważam, iż to duży problem, iż media niemieckie nie wspierają innych dyscyplin sportowych. Również uwaga sponsorów nie jest tam kierowana. Inne dyscypliny sportowe mają ograniczone zasoby, aby stworzyć coś na kształt PlusLigi. Do tego potrzeba inwestycji i wielu zmian. Potrzebujemy pomysłów i ludzi, którzy je zrealizują. Moim zdaniem potrzebujemy wizjonerów dla sportu w Niemczech i innego podejścia osób decyzyjnych, a tego nam niestety brakuje - powiedział niemiecki atakujący Projektu Warszawa.



Po niedzielnej porażce 0:3 z Asseco Resovią Rzeszów stołeczny klub Webera przez cały czas jest wiceliderem PlusLigi. W kolejnym spotkaniu Projekt na własnym parkiecie podejmie Barkom-Każany Lwów. Początek w sobotę 24 stycznia o godzinie 20:00.
Idź do oryginalnego materiału