Iwo Baraniewski znów zawalczy w UFC. Spore wyzwanie przed Polakiem

15 godzin temu


Młody i diabelnie skuteczny Iwo Baraniewski niebawem znów zawalczy w UFC. Przed Polakiem spore wyzwanie, a zarazem szansa na kolejny sukces.

Iwo Baraniewski jest rozchwytywany ostatnimi czasy nie bez przyczyny. Otóż były zawodnik organizacji Babilon MMA przebojem wdarł się do UFC i już po dwóch występach stał się jednym z najciekawszych nazwisk zawodników młodego pokolenia. Jego debiut na gali UFC 323: Dvalishvili vs. Yan 2 wywindował jego nazwisko, bowiem starcie z Ibo Aslanem było co prawda krótką, ale niezwykle intensywną wojną z prawdziwego zdarzenia. Przypomnijmy, iż obaj poszli wówczas na otwartą wymianę, w trakcie której zdawało się, iż zarówno jeden, jak i drugi byli parokrotnie o włos od porażki. Finalnie to Baraniewski wyszedł z niej zwycięsko, robiąc ogromne wrażenie na fanach oraz matchmakerach. „Rudy” zrobił wówczas naprawdę wielką furorę, gwałtownie zyskując wielu nowych fanów.

Zdaje się, iż podobnie duży rozgłos przyniosła mu druga walka, do której doszło tydzień temu na gali w O2 Arenie, w Londynie. Tam, przy okazji gali UFC Fight Night: Evloev vs. Murphy, nasz rodak zmierzył się z Austenem Lanem, który górował nad nim gabarytami. Mimo to Iwo nie pozostawił żadnych wątpliwości odnośnie tego, kto jest lepszy, gdyż potrzebował jedynie 28 sekund, aby zakończyć ten pojedynek.

Był to prawdziwy pokaz i kolejne potwierdzenie, iż jego ofensywny styl nie tyle może być, co po prostu jest ogromnym zagrożeniem dla innych zawodników w dywizji do 205 funtów. Dwa występy, dwa zwycięstwa i dwa bonusy za występ wieczoru sprawiły, iż młody zawodnik stał się kimś więcej, niż wschodzącą gwiazdą MMA.

ZOBACZ TAKŻE: Czy będzie sukcesor Parnasse w KSW? Rajewski nie ma wątpliwości

Iwo Baraniewski znów zawalczy w UFC

W ostatnich dniach zostaliśmy poinformowani o tym, iż przed Baraniewskim wyklarowało się już kolejne wyzwanie. Mówił o tym menadżer Iwa, ale również sam zainteresowany, co było dużą niespodzianką, biorąc pod uwagę, iż od jego występu w Londynie minęło wówczas raptem kilkadziesiąt godzin.

Teraz i my poznaliśmy szczegóły tego pojedynku, który odbędzie się już 6 czerwca w UFC Apex, w Las Vegas. Jego następnym przeciwnikiem będzie Billy Elekana, czyli były zawodnik LFA oraz PFL, który zdążył już otrzaskać się w UFC. Amerykanin ma bowiem na koncie cztery występy w organizacji Dany White’a – na start przegrał z Bogdanem Guskovem, czyli ostatnim, a jednocześnie najbliższym rywalem Jana Błachowicza, natomiast później sięgnął po trzy wygrane. Co istotne, dwa z nich kończył przez poddanie, a jedną z jego ofiar był Junior Tafa. Warto także odnotować, iż Amerykanin również ma na koncie zwycięstwo z Ibo Aslanem, ale nie przez nokaut w 1. rundzie, jak Iwo, a za sprawą jednogłośnej decyzji sędziów.

Polska siła nie traci czasu!

– takimi słowami ogłosiła ten pojedynek organizacja UFC za pośrednictwem Instagrama.

Elekana, czyli „Son of Susie”, to zawodnik o dobrych warunkach fizycznych. Mianowicie mierzy on 191 cm wzrostu i ma 196 cm zasięgu ramion, co może stanowić istotny atut w starciu z Polakiem.

ZOBACZ TAKŻE: Dlaczego Jon Jones nie zawalczy z Białym Domu? Szef UFC w końcu ujawnia

Tak szybki powrót Baraniewskiego do klatki pokazuje, iż UFC naprawdę zależy na nim, co jest oczywiście zrozumiałe, biorąc pod uwagę, w jak widowiskowym stylu walczy głównym bohater tego artykułu. Czy zbliża się czas na trzecią viktorię w amerykańskiej organizacji? Patrząc na ostatnią dyspozycję Iwa, jest to naprawdę prawdopodobne.

Idź do oryginalnego materiału