
Iwo Baraniewski został ostatnio porównany do wielkiego mistrza organizacji UFC. Co ciekawe, faktycznie mamy do czynienia z uderzającym podobieństwem.
Dzisiejsze ogłoszenie trzeciej walki Iwo Baraniewskiego w UFC potwierdziło wcześniejsze zapowiedzi jego sztabu o bardzo szybkim powrocie do oktagonu. Mianowicie Polak ponownie wejdzie do klatki już na początku czerwca, a jego rywalem będzie Billy Elekana, czyli zawodnik, który zdążył stoczyć już cztery pojedynki w organizacji i znajduje się na fali aż trzech zwycięstw z rzędu. Jest to niewątpliwie wyraźny krok naprzód w karierze „Rudego”, który po dwóch efektownych wygranych nie dostaje „łatwego” przeciwnika, a zawodnika rozpędzonego, który naprawdę może napsuć mu krwi.
Przypomnijmy, iż dotychczasowy przygoda Polaka w UFC robi ogromne wrażenie. Najpierw zwrócił on na siebie uwagę niezwykle widowiskowym debiutem w Las Vegas, a następnie potwierdził swoją wartość błyskawicznym nokautem w Londynie.
ZOBACZ TAKŻE: „Odradzamy się i ruszamy ponownie”. Pierwsze słowa Israela Adesanyi po porażce
Teraz jednak poprzeczka idzie wyraźnie w górę. Elekana to zawodnik bardziej doświadczony w realiach organizacji, który też ma już jakąś pozycję w oczach matchmakerów. Dla Baraniewskiego będzie to więc nie tylko kolejna okazja do pokazania efektownego stylu w stójce czy też zaprezentowaniu swoich umiejętności w judo, ale przede wszystkim poważny sprawdzian. Ewentualne zwycięstwo może bowiem otworzyć przed nim drzwi do starć z czołową 15-stką kategorii do 205 funtów.
Baraniewski niczym mistrz UFC
Tym, co wyróżnia Polaka na tle innych zawodników, jest rzecz jasna jego styl walki. Baraniewski nokautuje rywali niczym rasowy stójkowicz, choć jego korzenie sięgają zupełnie innej płaszczyzny. Były zawodnik Babilonu wywodzi się przecież z judo, którego dotąd w amerykańskiej organizacji nie mógł zademonstrować.
Tak czy owak jego dynamiczna stójka daje bardzo interesujący efekt i sprawia, iż jest on niezwykle nieprzewidywalny w klatce. Niektórzy internauci zaczęli choćby porównywać go z Ilią Topurią, czyli podwójnym mistrzem UFC, który wywodzi się z ju-jitsu, a w ostatnich latach zasłynął z efektownych nokautów.
Uwagę na to zwrócił redaktor portalu „Poland mma”, który niedawno przeprowadzał rozmowę z Iwem:
Czy uważasz się za półciężkiego Topurię? Wywodzisz się z judo, jak Ilia z zapasów, a obydwaj nokautujecie.
– zapytał prowadzący.
Spotkało to się z małym zaskoczeniem „Rudego”:
Nie myślałem o tym w sumie, ale no fajnie, fajne porównanie.
– odpowiedział z uśmiechem Iwo Baraniewski na kanale „Poland_mma” w serwisie YouTube.
ZOBACZ TAKŻE: Świadectwo wiary medalistki olimpijskiej i mistrzyni świata. „To dla mnie najważniejsze”
Jak widać, sam Baraniewski podchodzi do tego typu porównań z dystansem. Przyznał, iż wcześniej nie myślał o takich analogiach, ale śmieje się, iż coś faktycznie może być na rzeczy. Tak czy owak rośnie nam prawdziwa gwiazda.

11 godzin temu













