Dzisiejszy István Gyulai Memorial w Budapeszcie przyniósł kibicom lekkoatletyki wieczór pełen znakomitych rezultatów. Ostatnia w okresie 2026 impreza rangi World Athletics Continental Tour Gold zgromadziła światową czołówkę, a na stadionie Nemzeti Atlétikai Központ padło aż siedem rekordów mityngu.
Zawody w stolicy Węgier, poświęcone pamięci Istvána Gyulai, sprintera, komentatora sportowego i byłego sekretarza generalnego światowej federacji lekkoatletycznej, były pierwszym letnim startem Wyderki w tym roku. Po świetnym sezonie halowym, w którym na początku lutego poprawił rekord Polski (1:44.07), musiał pauzować z powodu kontuzji. Powrót podopiecznego Janusza Szczyrka do rywalizacji pokazał jednak, iż przerwa nie wpłynęła negatywnie na jego formę.
W Budapeszcie Maciej Wyderka od razu potwierdził wysoką dyspozycję. Polski 800-metrowiec zajął ósme miejsce z czasem 1:43.97. To piąty najlepszy wynikiem w historii polskiej lekkiej atletyki. Rekord kraju niezmiennie od 25 lat wynosi 1:43.22 i należy do Pawła Czapiewskiego.
Mający już kwalifikację na sierpniowe mistrzostwa Europy Wyderka zrobił kolejny krok w kierunku walki o występ podczas wrześniowych World Athletics Ultimate Championships, które również odbędą się w Budapeszcie.
Zwyciężył Algierczyk Djamel Sedjati, który uzyskał 1:43.19. To jego pierwsze zwycięstwo na 800 metrów w tym sezonie. Wysoką formę zasygnalizował w ubiegłą sobotę w Monako, gdzie na dystansie 1000 m zajął trzecie miejsce z wynikiem 2:13.94.
Tharp potwierdza, iż jest w gazie
Największe wrażenie w Budapeszcie zrobił Ja’Kobe Tharp. Amerykanin potwierdził, iż wyrasta na jedną z największych gwiazd światowego sprintu przez płotki, wygrywając bieg na 110 metrów przez płotki z czasem 12.85 (-0.4 m/s). To piąty najlepszy rezultat w historii tej konkurencji i oczywiście rekord mityngu w stolicy Węgier.
– Przyjechałem tutaj, żeby wykonać swoje zadanie, i dokładnie to zrobiłem. Ustanowienie rekordu mityngu to świetne uczucie. Zawodnik, który wcześniej dzierżył ten rekord, był oczywiście bardzo dobrym sportowcem (od 2018 roku należał do Rosjanina Sergeya Shubenkova i wynosił 12.92 – przyp. red), więc tym bardziej cieszę się, iż udało mi się go pobić – powiedział Ja’Kobe Tharp.
Tharp, który w czerwcu ustanowił rekord świata NCAA wynikiem 12.75, ponownie zaprezentował znakomitą formę. Amerykanin zwyciężył z przewagą 0.16, a przed metą zdążył jeszcze nieco zwolnić, celebrując triumf. Drugie miejsce zajął jego rodak Jamal Britt (13.01), a mistrz świata Cordell Tinch, również reprezentujący Stany Zjednoczone, był trzeci z najlepszym wynikiem sezonu 13.06.
Dla Tharpa był to już czwarty z rzędu bieg poniżej granicy 13 sekund. Amerykanin zrewanżował się Brittowi za porażkę podczas Diamentowej Ligi w Eugene, gdzie Britt wygrał z czasem 12.86, a Tharp był drugi z wynikiem 12.91.
W biegu na 100 metrów kobiet triumfowała mistrzyni olimpijska Julien Alfred z Saint Lucii. Sprinterka uzyskała 10.87 (-0.3 m/s), pokonując Jamajkę Tinę Clayton (10.97). Czwarte miejsce zajęła wielokrotna mistrzyni olimpijska Elaine Thompson-Herah z Jamajki, która finiszowała z czasem 11.04.
Rywalizację na 100 metrów przez płotki kobiet wygrała mistrzyni olimpijska Masai Russell ze Stanów Zjednoczonych. Amerykanka uzyskała 12.33 (-0.4 m/s), a kolejne miejsca zajęły jej rodaczki Rayniah Jones (12.47) i Alaysha Johnson (12.49).
– To był trochę chaotyczny bieg, ale szczerze mówiąc, zwycięstwo to zwycięstwo. Cieszę się, iż mocno finiszowałam i udało mi się sięgnąć po wygraną. Zahaczyłam o kilka płotków, więc to element, nad którym będziemy musieli popracować. Startowałam też zaledwie trzy dni temu, więc myślę, iż w nogach wciąż czułam poprzedni bieg. W ubiegłym tygodniu pobiegłam 12,20, więc prawdopodobnie przez cały czas dochodzę do siebie po tamtym występie. Ale za każdym razem, gdy schodzę poniżej 12,40, traktuję to jako coś wyjątkowego, bo kiedyś takie czasy były moimi rekordami życiowymi – podsumowała start Masai Russell.
Bardzo emocjonujący przebieg miał bieg na 400 metrów przez płotki mężczyzn. Niemiec Emil Agyekum najlepiej rozłożył siły i zwyciężył z wynikiem 47.58, ustanawiając rekord mityngu. Drugie miejsce zajął Amerykanin Trevor Bassitt (47.59), a trzecie jego rodak Caleb Dean (47.62). Aż sześciu zawodników pobiegło szybciej niż poprzedni rekord zawodów.
Na dystansie 400 metrów triumfował Muzala Samukonga z Zambii. Brązowy medalista olimpijski z Paryża uzyskał najlepszy wynik sezonu 44.02. Drugie miejsce ku uciesze miejscowych kibiców zajął Węgier Attila Molnar (44.51).
W rywalizacji kobiet na 400 metrów przez płotki zabrakło świetnie biegającej w tym sezonie Słowaczki Emmy Zapletalovej, która najwyraźniej zrobiła sobie przerwę od startów. Pod jej nieobecność pierwsze miejsce padło łupem Amerykanki Jasmine Jones (52.91). Wyprzedziła Jamajkę Rushell Clayton (53.34) i Bahrajnkę Kemi Adekoyę (54.18).
Bieg na 200 metrów mężczyzn wygrał Marokańczyk Yassine Hssine. Zawodnik ustanowił rekord Maroka, który od dzisiaj wynosi 19.92. Drugi był reprezentant Zimbabwe Makanakaishe Charamba (20.09). W rywalizacji kobiet na pół okrążenia byliśmy świadkami popisu biegaczek z USA, które wypełniły całe podium. Wygrała Gabrielle Thomas po efektownym finiszu z wynikiem 21.83. Musiała gonić, bo na starcie wyraźnie zaspała. Drugie miejsce zajęła Kayla White (21.92), a trzecie Anavia Battle (22.21)
Na 1500 metrów mężczyzn zwyciężył Kenijczyk Phanuel Koech, rekordzista świata U20, który w swoim pierwszym międzynarodowym starcie sezonu uzyskał 3:31.09. O zaledwie 0.01 s wyprzedził rodaka Dansona Kiplangata (3:31.10), kóry na kratach próbował przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
W biegu na 1500 metrów kobiet najlepsza była Australijka Abbey Caldwell – 4:01.79, przed swoją rodaczką Claudią Hollingsworth (4:02.09). Na 3000 metrów mężczyzn triumfował Kenijczyk Mathew Kipchumba Kipsang – 7:31.90.
Gwiazdy konkurencji technicznych z rekordami
W konkursach technicznych również nie zabrakło wielkich nazwisk. Kanadyjczyk Ethan Katzberg wygrał konkurs rzutu młotem wynikiem 83.64 m. To rekord mityngu oraz najlepszy rezultat świata w sezonie. Mistrz świata i mistrz olimpijski wcześniej uzyskał 82.47 m oraz 83.55 m. Drugie miejsce zajął Niemiec Merlin Hummel (81.74 m), a trzecie Węgier Bence Halász (81.65 m). Paweł Fajdek spalił wszystkie próby.
W skoku o tyczce mężczyzn triumfował Armand „Mondo” Duplantis. Szwed pokonał wysokość 6.07 m, a następnie próbował jeszcze ataku na 6.32 m. Tym razem bez powodzenia, chociaż w skoku numer dwa był naprawdę bliski przefrunięcia nad poprzeczką. Rekordzista świata ma już 136 udanych prób na wysokości co najmniej 6 metrów.
– Jestem zadowolony z kilku moich skoków dzisiaj, szczególnie z próby na odległość 6.32 m. To daje mi dużo pewności siebie przed kolejnymi startami i wierzę, iż ten wynik uda się osiągnąć już wkrótce. Bardzo się też cieszę, iż we wrześniu ponownie tutaj wystartuję. Wciąż mam coś do udowodnienia na tym stadionie i z niecierpliwością czekam na ten powrót – mówił Armand Duplantis.
W skoku wzwyż kobiet zwyciężyła Australijka Eleanor Patterson, która wyrównała najlepszy wynik sezonu rezultatem 2.00 m. Drugie miejsce zajęła jej rodaczka Nicola Olyslagers, mistrzyni świata, z wynikiem 1.98 m.
Konkurs skoku o tyczce kobiet zakończył się zwycięstwem Australijki Niny Kennedy. Mistrzyni olimpijska po dogrywce pokonała Nowozelandkę Elizę McCartney. Obie zawodniczki zaliczyły rekord mityngu 4.80 m.
W skoku w dal najlepszy był Grek Miltiadis Tentoglou. Mistrz olimpijski zwyciężył wynikiem 8.31 m, pokonując reprezentanta Uzbekistanu Anvara Anvarova (8.12 m).
W pchnięciu kulą triumfował Włoch Leonardo Fabbri. Dwukrotny medalista mistrzostw świata jako jedyny przekroczył granicę 22 metrów, osiągając 22.04 m.
red
fot. w nagłówku Rafał Oleksiewicz

1 godzina temu









