Żaden z młociarzy nie rzucił w tym roku w Europie dalej niż Paweł Fajdek - mimo iż to nasz zawodnik jest na światowej liście World Athletics czwarty, ale też wyprzedza go na niej dwóch Europejczyków. Polak jest jednak na fali wznoszącej, pokazał to najpierw w Zagrzebiu, później w Nancy. Wygrywał z Halaszem, Kochanem, Chaussinandem, czyli z samą elitą. A we wtorek po raz pierwszy w tym roku spotka się w bezpośredniej potyczce z Ethanem Katzbergiem - największą gwiazdą "czasów pofajdkowych".