Imane Khelif zabrała głos w sprawie swojej przyszłości po wprowadzeniu testów płci

3 godzin temu


Mistrzyni Olimpijska z Paryża wypowiedziała się na temat swojej przyszłości po wprowadzeniu obowiązkowych testów płci w kobiecym boksie!

Reprezentantka Algierii w 2024 roku sięgnęła po złoty medal olimpijski. Była ona zdecydowanie najlepszą zawodniczką w kobiecym boksie do 66 kilogramów – zresztą w miarę upływu zmagań stawała się ona coraz większą faworytką do końcowego tryumfu.

Jednak to wszystko nie obyło się bez kontrowersji. Mianowicie jeszcze w trakcie Igrzysk powstała teoria spiskowa, jakoby Imane nie była się tym, za kogo podaje. Mowa nie jest o fałszywym imieniu czy nazwisku lecz… płci. Było to oczywiście pokłosie testów z ramienia IBA, które wykazały u Algierki obecność hormonów XY. Warto odnotować, iż Międzynarodowy Komitet Olimpijski podważył badania rosyjskiego podmiotu.

ZOBACZ TAKŻE: Rewanż Parnasse’a z Bartosińskim walką wieczoru gali KSW w Łodzi? Coś jest na rzeczy

Teoria ta gwałtownie pozyskała dziesiątki tysięcy zwolenników, którzy nie pozostawili na Khelif suchej nitki. Ta oczywiście odparła zarzuty, a ponadto poinformowała o rozpoczęciu walki o swoje dobre imię drogą prawną.

Ostatnio do czynienia mieliśmy jednak z sytuacją, która z perspektywy zwolenników tej teorii jest spójna z ich założeniem. Mianowicie mowa o tym, iż Algierka zrezygnowała z u udziału w turnieju w Eindhoven po tym jak WB wprowadziło obowiązkowe testy płci. Dla wielu był to jasny sygnał, iż faktycznie jest coś na rzeczy, a Khelif zapadnie się pod ziemię.

Tak jednak nie bedzie. Khelif co prawda była i jest zniesmaczona tym wszystkim, co się dzieje wokół jej osoby, jednakże w rozmowie z dziennikarzami z „La Gazzetty dello Sport” poinformowała, iż ani myśli kończyć karierę. Co więcej, chce ona bronić swojego tytułu mistrzyni olimpijskiej:

Nie mam zamiaru przechodzić na emeryturę. Zdobycie złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu dodało mi dodatkowej motywacji: aby osiągnąć ten sukces, musiałam stawić czoła wielu wyzwaniom, w tym zastraszaniu i chcę przez cały czas walczyć o uciszenie tych, którzy we mnie wątpią. Dzięki moim osiągnięciom sportowym moje cele wzrosły. Chcę zdobyć kolejny medal i chcę pomóc stworzyć więcej możliwości dla kobiet w sporcie.

W takim przypadku Imane będzie jednak zmuszona przejść badania mające potwierdzić jej płeć. jeżeli wszystko pójdzie po jej myśli i niezależne podmioty potwierdzą jej wersję, to z pewnością wiele osób powinno nie pozostawić na sobie suchej nitki. Na ten moment takowych testów Algierka jeszcze jednak nie przeszła. Niebawem się okaże, czy są to puste deklaracje, czy faktycznie Imane ma zamiar zakończyć temat raz na zawsze, zaskakując niedowiarków.

Idź do oryginalnego materiału