Skialpinizm, czyli narciarstwo wysokogórskie, jest konkurencją debiutującą na igrzyskach olimpijskich. Wyścig polega na jak najszybszym pokonaniu odpowiednio przygotowanej trasy - zawodnicy napotkają strome podbiegi, ostre zakręty, wysokie schody, a także zjazdy. Jak podczas transmisji powiedział prekursor tej dyscypliny, Andrzej Bargiel - jest to pierwotna forma narciarstwa, od której wywodzą się wszystkie inne.
REKLAMA
Zobacz wideo Tomasiak ma medale, Małysz zostaje na stanowisku prezesa?!
Na stoku w Bormio wystąpi dwóch Polaków. W rywalizacji kobiet rywalizuje Iwona Januszyk, wśród mężczyzn - Jan Elantkowski. Odbędzie się również rywalizacja sztafet mieszanych, w której wystartują wspólnie Januszyk i Elantkowski.
Debiut skialpinizmu na igrzyskach
W eliminacjach odbędą się trzy biegi. Awans do zmagań półfinałowych wywalczą trzy najlepsze zawodniczki, a stawkę uzupełnią trzy z najszybszymi czasami.
Zobacz też: Bezlitosny obraz igrzysk w Mediolanie. Włosi chcieli to ukryć
W pierwszym biegu absolutną faworytką była Francuska Emily Hallop, czterokrotna zwyciężczyni Pucharu Świata. Od samego początku przewodziła ona stawce. Z wielką przewagą awansowała do półfinału. Drugie miejsce zajęła Niemka Tatjana Paller, a trzecie - Caroline Ulrich ze Szwajcarii.
Szwajcarka Marianne Fatton była wielką faworytką biegu drugiego. Jest to aktualna mistrzyni świata w sprincie. 30-latka od samego początku ruszyła do przodu, przewodząc stawce. Wygrała z Francuzką Margot Ravinel o 1,3 sekundy. Pierwszą trójkę uzupełniła Marianna Jagercikova ze Słowacji. Bieg ten był jednak nieco wolniejszy od pierwszego.
Polka w swoim pierwszym olimpijskim starcie
Trzeci bieg z polskiej perspektywy okazał się najbardziej interesujący. To w nim właśnie wystartowała Iwona Januszyk. Polka kilkukrotnie w tym sezonie plasowała się w czołowej "10" zawodów Pucharu Świata. Januszyk nie wystartowała najlepiej, wbiegając na pierwszy element - tak zwany diament - zajmowała piąte miejsce.
Utrzymywała się na tym miejscu na kolejnych punktach pomiaru czasu. Daleko z przodu były dwie faworytki - Giolia Murada z Włoch i Hiszpanka Ana Alonso Rodriguez. Polka niestety straciła kolejną pozycję. Do mety dojechała na ostatnim, szóstym miejscu, bez szans na awans z czasem. Po biegu Polka zalała się łzami, pocieszana przez Rodriguez. Słychać było, iż Januszyk bardzo mocno przeżyła nieudany debiut.
Półfinały w skialpinizmie kobiet zaplanowane są o godzinie 12:55. Chwilę później odbędzie się bieg medalowy.

2 godzin temu










