Haditaghi wyjaśnia plotki. „Przestańcie szerzyć fałszerstwa”

4 godzin temu

Przyszłość trenera Pogoni Szczecin jest niezagrożona. W jasny sposób zakomunikował to Alex Haditaghi, który zdecydował się odpowiedzieć na pogłoski, dotyczące potencjalnego zwolnienia Thomasa Thomasberga po ostatniej porażce. Kanadyjczyk mówi o kłamstwach i celowej dezinformacji, by zyskać trochę atencji i zaszkodzić klubowi. Jednocześnie przyznał, iż jest rozczarowany ostatnim występem zespołu.

Właściciel klubu ze Szczecina odniósł się do wpisu jednego z kont dotyczących Pogoni. W jego treści czytamy, iż Thomas Thomasberg jest na wylocie i pojawia się pytanie, kto powinien zająć jego miejsce. Haditaghi klarownie zaznaczył, iż to kompletnie nieprawdziwe spekulacje i do zmiany trenera w najbliższym czasie na pewno nie dojdzie.

– Co jest z tobą nie tak i z tymi kompletnymi bzdurami? Jakie plotki i od kogo dokładnie? Ty – albo ktokolwiek, kto rozpuszcza takie śmieci – albo świadomie kłamie, albo wykazuje się skrajną nieodpowiedzialnością. Powiem to jasno: mamy pełne zaufanie do naszego trenera, do tej drużyny i do naszych zawodników. Przestańcie szerzyć fałszywe, zmyślone i szkodliwe plotki tylko po to, żeby robić zamieszanie, szukać atencji w mediach społecznościowych i niepotrzebnie szkodzić temu klubowi.

Alex Haditaghi dementuje pojawiające się plotki. „Powinien się wstydzić”

Pogoń wciąż do końca nie jest pewna utrzymania w Ekstraklasie, dlatego szczególnie istotny był ostatni mecz z inną drużyną z dołu tabeli. Zespół Thomasa Thomasberga przegrał 1:2 w Gdańsku z Lechią, a frustracji nie krył choćby Kamil Grosicki. Reprezentant Polski na antenie Canal Plus grzmiał, iż to jest wstyd, iż Pogoń nie potrafi punktować poza własnym stadionem. W całej stawce gorsza pod tym względem jest tylko Arka Gdynia.

Grosicki kipiał ze złości po porażce z Lechią. „To jest wstyd”

Alex Haditaghi również nie kryje swojego rozczarowania po starciu w Gdańsku, jednak jednocześnie jest przekonany, iż zespół prowadzony przez Thomasa Thomasberga wróci na dobre tory.

– Tak, zagraliśmy fatalny mecz i jestem bardzo rozczarowany naszym ostatnim występem. Wszyscy jesteśmy rozczarowani. Ale jeden słaby wynik nie zmienia naszego przekonania co do tej drużyny, sztabu ani kierunku, w którym zmierzamy. Odbijemy się i zagramy lepiej w następnym meczu oraz kolejnych spotkaniach. Mamy silnych liderów, utalentowanych zawodników i – co najważniejsze – szatnię, która naprawdę trzyma się razem. Ta drużyna jest jednością, a każdy, kto próbuje sztucznie tworzyć podziały dla kliknięć czy tanich nagłówków, powinien się wstydzić. Zachowujcie się lepiej – apeluje Haditaghi.

Pogoń z sześciu ostatnich meczów wygrała aż cztery, ale trzy z nich to starcia przed własną publicznością. W tym roku na cztery spotkania poza Szczecinem zaledwie raz odniosła zwycięstwo, a w pozostałych trzech musiała uznać wyższość przeciwnika. Portowcy po 26 kolejkach plasują się na 13. miejscu Ekstraklasy z przewagą czterech punktów nad strefą spadkową.

Czytaj więcej na Weszło:

  • Siemieniec zostanie w Białymstoku! Jaga aktywuje klauzulę
  • „Mało ambitne”. Były piłkarz ocenił transfer Wiśniewskiego do Widzewa
  • Lech na autostradzie do mistrzostwa. Brak tytułu będzie katastrofą

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału