W Krajowej Lidze Żużlowej budowanie stabilnej kadry na kolejne rozgrywki często spędza sen z powiek działaczom. Budowa silnej formacji krajowej to od lat klucz do sukcesu, a w Świętochłowicach uznali, iż najważniejsze decyzje należy podejmować natychmiast. Dobre wiadomości dla kibiców Śląska nadeszły jeszcze przed meczem z Wybrzeżem Gdańsk. Podczas prezentacji poinformowano oficjalnie, iż w zespole na sezon 2027 zostają dwa trzonowe ogniwa – Mateusz Tonder oraz Adrian Gała.
Trzymanie w składzie tak mocnego polskiego duetu daje Śląskowi ogromny komfort. Tonder rozgrywa kapitalne rozgrywki, legitymując się czwartą średnią w całej lidze na poziomie 2,392 punktu na bieg i będąc bezdyskusyjnym liderem drużyny. Z kolei Gała daje mnóstwo pewności siebie, zdobywając najważniejsze punkty zwłaszcza na domowym torze. Gdy dodamy do tego fakt, iż Matteo Boncinelli przed sezonem 2026 podpisał dwuletnią umowę, trzon ekipy na kolejny rok zaczyna wyglądać niezwykle okazale.
Czy Marko Lewiszyn i Adam Ellis dołączą do zespołu?
Budowa polskiego zestawienia to jedno, ale w mediach od razu ruszyła giełda nazwisk dotycząca zagranicznych wzmocnień. W kuluarach coraz głośniej mówi się, iż na celowniku Śląska znaleźli się Marko Lewiszyn oraz Adam Ellis. Czy ukraińsko-brytyjski zaciąg faktycznie ma szansę trafić na Skałkę? O te giełdowe spekulacje w klubowych mediach dopytywany był szkoleniowiec zespołu, Krzysztof Bas.
– To pogłoski. Ludzie rozmawiają, rozmawiają… No każdy może rozmawiać, ale no tak to jest pod koniec sezonu, iż się rozmawia z ludźmi – to pierwsza, to druga osoba, nie trzecia. Mam mnóstwo telefonów, powiem tak.
Szef sztabu szkoleniowego Śląska w swoim stylu studzi zatem entuzjazm, choć nie ukrywa, iż telefon w parkingu maszyny i w klubowych gabinetach rozgrzewa się do czerwoności. Choć Bas stara się odcinać od spekulacji i nazywa je zwykłymi plotkami pod koniec rozgrywek, fakt pozostaje faktami – rozmowy trwają, a w Świętochłowicach powstaje projekt, który w okresie 2027 może powalczyć o wyższe cele niż tylko zwycięstwa na własnym torze.













