Fatalnie zakończyły się zawody alpejskiego Pucharu Świata w szwajcarskim Crans Montana. Podczas zjazdu groźny upadek zaliczyła Lindsey Vonn, jedna z największych legend sportu i murowana kandydatka do olimpijskich medali. Nie wiadomo jednak, czy Amerykanka w ogóle będzie mogła wystartować.
REKLAMA
Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"
Lindsey Vonn jest jedną z największych gwiazd w historii narciarstwa alpejskiego. Czterokrotnie zwyciężała w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, odnosząc aż 84 wygrane w pucharowych zawodach. W 2010 roku zdobyła olimpijskie złoto w zjeździe, na koncie ma też dwa mistrzostwa świata. Karierę zakończyła w 2019 roku.
Fatalny upadek Lindsay Vonn. Teraz zabrała głos
W 2024 wróciła jednak do sportowej rywalizacji - i to z sukcesami. W grudniu zwyciężyła w zjeździe w St. Moritz, a w styczniu - w Altenmarkt-Zauchensee. W takiej formie Amerykanka musi być uważana za faworytkę do olimpijskich medali, jednak wszystko pogrzebać może fatalny upadek na tracie w Crans Montana. Vonn wstała o własnych siłach i samodzielnie zjechała na dół stoku, jednak niedługo później została zabrana helikopterem do szpitala.
Zobacz też: Kubacki i Żyła błysnęli w Willingen. Prevc i Kraft odlecieli
Teraz 41-letnia alpejka podzieliła się swoimi uczuciami. Na Instagramie dodała post, w którym opisuje sytuację, w jakiej się znalazła. "Upadłam podczas dzisiejszego zjazdu w Szwajcarii. Odniosłam kontuzję kolana. Omawiam tę sytuację z lekarzami oraz moim zespołem. Przejdę dodatkowe badania" - czytamy.
Lindsey Vonn wciąż wierzy w igrzyska
Kontuzja Vonn przyszła w najgorszym momencie - tuż przed imprezą czterolecia. Mimo fatalnego splotu okoliczności Amerykanka nie składa broni. "Za tydzień zaczynają się igrzyska, więc jest to dla mnie bardzo trudny moment... Jednak jeżeli jest coś, co potrafię robić, to powrót. Moje marzenie o igrzyskach jeszcze się nie skończyło" - zapowiedziała.
"Dziękuję wszystkim za miłość i wsparcie. Dziękuję całemu personelowi medycznemu, który mi dzisiaj pomógł. Jestem wdzięczna za niesamowitą pomoc, którą otrzymałam. Przekażę więcej informacji, gdy je tylko otrzymam" - dodała.
Upadek Amerykanki to nie jedyna niebezpieczna sytuacja, która wydarzyła się podczas zawodów w Crans Montana. "Przesyłam pozdrowienia dla Marte, która również groźnie upadła i doznała kontuzji" - napisała Vonn, życząc zdrowia Norweżce Marte Monsen. 41-latka zakończyła swój wpis udowadniając wiarę, iż jej powrót na igrzyska wciąż jest możliwy.
Pierwszy występ Lindsey Vonn na trasach w Bormio zaplanowany jest na 8 lutego. Tego dnia alpejki wystartują w zjeździe. Zmagania alpejek potrwają do 18 lutego, a włoskie igrzyska zakończą się cztery dni później.

1 godzina temu












