
Colby Covington to kolejny zawodnik, który jest niepocieszony decyzjami największej organizacji na świecie. Amerykanin w swojej ostatniej wypowiedzi postanowił zabrać głos w sprawie zbliżającej się gali w Białym Domu. Colby liczył, iż na niej wystąpi.
Amerykanin to przede wszystkim były tymczasowy mistrz wagi półśredniej w UFC. Znany jest ze swojego stylu opartego na zapasach. Należy do zawodników, których można spokojnie zaliczyć do kontrowersyjnej osobowości za sprawą jego wypowiedzi i tak zwanego trash talku. Za sprawą tych zachowań zyskał duże zainteresowanie, ale i przy tym wielu krytyków.
Colby pas tymczasowy zdobył pokonując Rafaela dos Anjosa na UFC 225 w 2018 roku. ”Chaos” aż trzy razy był pretendentem tytułu niekwestionowanego mistrza UFC w wadze półśredniej. O prawowity tytuł walczył z Leonem Edwardsem i dwa razy z Kamaru Usmanem. Starcia z reprezentantem Nigerii cieszyły się bardzo duży zainteresowaniem. Amerykanin w tych starciach musiał uznać wyższość przeciwników. W jednym z nich przekonał się o tym dobitnie, gdy przegrał przed czasem.
ZOBACZ TAKŻE: „Nadszedł czas na podbój świata”. Salahdine Parnasse zawalczy poza KSW
Covington nie jest zadowolony
Colby Covington to kolejny zawodnik największej organizacji na świecie, który daje do zrozumienia w mediach, iż jest niepocieszony ruchami UFC.
”Chaos” w rozmowie z Bloody Elbow zdradził, iż liczył, iż wystąpi na gali w Białym Domu.
To ty jesteś twarzą tego miejsca, Hunter. To ty podejmujesz te decyzje. jeżeli uważasz, iż nie zasługuję na kartę do Białego Domu, to niech tak będzie. To twoja decyzja. Zaakceptowałem wszystko, co mi dali. Myślałem, iż to miejsce mam w kieszeni. To ja sprowadziłem Trumpa do UFC w 2018 roku, kiedy nikt go nie wspierał. Nie było żadnego sportowca, który chodziłby po Times Square, wspierając go tak jak ja, nosząc czapkę MAGA na Times Square z moim pasem i biorąc udział w trasach promocyjnych dla mediów.
Przypomnijmy, iż wystąpił ostatnio na gali RAF 5, gdzie pokonał dużo cięższego Luke Rockholda. Nie ma ogłoszenia jego następnego pojedynku w UFC, a w RAF 7, gdzie ma zmierzyć się z popularnym Dillonem Danisem.
Covington zapewnił, iż UFC nie daje to na co liczą kibice.
Ludzie chcą oglądać duże zestawienia. Takie walki, o których się mówi i, które budzą emocje. Dziś w UFC jest wielu zawodników bez osobowości. Brakuje prawdziwego show.
Ostatni pojedynek 38-latka w UFC miał miejsce w 2024 roku, gdy przegrał przed czasem z Joaquinem Buckleyem. Amerykanin należy do zawodników, którzy przez dobre lata utrzymywali się w ścisłej czołówce rankingu.
Colby ma duże sukcesy w zapasy czyli jego stylu bazowego. Covington w swoim CV posiada chociażby dwukrotne mistrzostwo konferencji Pac-10 czy piąte miejsce w turnieju NCAA Division,. Jest też złotym medalistą Mistrzostw Świata w grapplingu FILA (No-Gi).

2 dni temu














