Widzew Łódź zanotował trudne wejście w drugą część sezonu Ekstraklasy. Zespół Daniela Myśliwca przegrał aż 1:4 z Lechem Poznań, a jedynego gola dla łodzian strzelił Samuel Kozlovsky. Po wygranej 1:0 GKS-u Katowice nad Stalą Mielec Widzew spadł na dziesiąte miejsce. - Chcieliśmy zaskoczyć rywala, jednak ten nie był zaskoczony tym, iż pierwszy raz zagraliśmy tak drastycznie zmienionym ustawieniem. Było widać, iż Lech jest przygotowany na te zmiany. Jak widać to albo nie był dobry pomysł, albo nie był tak zaskakujący - mówił Myśliwiec po meczu.
REKLAMA
Zobacz wideo TYLKO U NAS. Probierz powoła Stolarczyka do kadry? Żelazny: Przypomina mi Fabiańskiego
Czytaj także:
Kosecki wyjawił prawdę o Legii. Tak naprawdę wyglądała szatnia
Widzew podchodził do tego meczu ze sporym osłabieniem, ponieważ w kadrze zabrakło Imada Rondicia, a więc strzelca dziewięciu goli w tym sezonie. Portal meczyki.pl podał, iż Rondić zgłosił niedyspozycję żołądkową.
Warto dodać, iż kontrakt Rondicia z Widzewem jest istotny do końca sezonu, ale może niedługo zostać automatycznie przedłużony, gdy Bośniak zagra odpowiednią liczbę minut. Rondiciem interesują się trzy kluby, ale sam piłkarz chce trafić do FC Koeln. Najnowsza oferta za napastnika Widzewa przekracza milion euro. "Rondić zagroził zarządowi Widzewa, iż nie zagra już w żadnym meczu łódzkiego klubu, jeżeli nie dostanie zgody na transfer" - czytamy.
Czytaj także:
Wiadro pomyj wylało się na Szczęsnego. Ekspert nie wytrzymał
"Osobiste rozczarowanie". Prezes Widzewa wprost o Rondiciu
Myśliwiec był bardzo oszczędny w słowach wobec sytuacji Rondicia. Jeszcze przed meczem mówił w wywiadzie, iż chciałby skupić się na kwestiach sportowych. - Co do Imada, nie chcę wchodzić w szczegóły tej sprawy. Wiem, ile Imad zrobił dla drużyny i jak się dla niej poświęcał, dlatego powiem tylko, iż prawda zawsze się obroni - przekazał trenera Widzewa na konferencji prasowej po meczu z Lechem.
Teraz do całej sytuacji odnosi się Michał Rydz, prezes Widzewa. "Mogę jedynie powiedzieć, iż widać dużą determinację Imada do odejścia z klubu, a jego zachowanie jest dla mnie osobistym rozczarowaniem. Chcę mieć jednak tylko nadzieję - bo to młody chłopak - iż po prostu nie radzi sobie z dużym zainteresowaniem jego osobą" - napisał na portalu X.
Zobacz też: Niewiarygodne, co zrobił Gikiewicz. Nagle wkroczył sędzia. Wszyscy osłupieli
Jednocześnie Rydz zaznaczył, iż nie ma zamiaru sprzedawać Rondicia przy niesatysfakcjonującej ofercie z Niemiec. "Nie oznacza to jednak, iż jako Widzew, mamy godzić się na zaniżone kwoty transferowe oraz dać wywierać na sobie presję przez środowisko zawodnika czy niemieckie media. Ja reprezentuję interes całego klubu, nie jednostek" - dodał prezes Widzewa.
Rondić trafił do Widzewa latem 2023 r. bez kwoty odstępnego ze Slovana Liberec, dla którego grał w latach 2020-2023. Wcześniej Bośniak grał dla rezerw Slavii Praga (2018-2020), Viktorii Zizkov (2018) czy FK Sarajewo (2017-2018).