Sporo różnych przewinień dopuścili się kierowcy i zespoły podczas dwóch pierwszych dni Grand Prix Belgii.
Spóźniony Ocon
Jeszcze przed rozpoczęciem jazd sędziowie nałożyli na zespół Haasa grzywnę w wysokości €5000 w zawieszeniu na rok. Powodem było spóźnienie się Estebana Ocona na czwartkową konferencję prasową. Francuz spóźnił się minutę, ale tłumaczył to przedłużającym się spotkaniem z zespołem.
Zbyt szybko
Kolejnym przewinieniem było przekroczenie – o 0,1 km/h prędkości w alei serwisowej przez Jaka Crawforda, który jechał w barwach Astona Martina za Fernando Alonso. Ekipa otrzymała za to €100 kary.
Linia
Podczas 1. treningu przewinił też Carlos Sainz, który przeciął linię wjazdową do alei serwisowej. Otrzymał za to reprymendę – swoją pierwszą w sezonie.
Nie zwolnił
Reprymendę – swoją drugą w tym sezonie – dostał też Nico Hulkenberg, który nie zwolnił odpowiednio przy podwójnych żółtych flagach.
Ferrari nie zwróciło
Przewiniło również Ferrari, które dostało dwa razy po €5000 grzywny. Za co? Ekipa nie dokonała obowiązkowego zwrotu kompeltów opon z aut Charlesa Leclercka oraz Lewisa Hamiltona. Co ciekawe, opony zostały zwrócone “elektronicznie”, ale fizycznie nie dotarły na wyznaczone stanowisko przed rozpoczęciem 2. treningu.
Cofnięcia na starcie
Wiemy już, iż przynajmniej trzech kierowców wystartuje do GP Belgii po przesunięciu na polach startowych. Wszystkie te kary mają związek z wymianą komponentów jednostek napędowych poza regulaminowym limitem.
O 10 miejsc na starcie cofnięci zostaną Lance Stroll i Lando Norris. Z końca stawki będzie musiał wystartować natomiast Isack Hadjar.

2 godzin temu













