Antoszewski wygrywa na Red Bull Ringu, Sobczyk z kompletem podiów w GT4

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Antoszewski wygrywa na Red Bull Ringu, Sobczyk z kompletem podiów w GT4


Jan Antoszewski odniósł piąte zwycięstwo w tegorocznym sezonie Porsche Sports Cup Deutschland i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji cyklu. Na austriackim torze Red Bull Ring Polak zdobył dwa pole position, a wyścigi ukończył na odpowiednio na trzecim i pierwszym miejscu. Nikodem Sobczyk dwukrotnie stanął na podium GT4 i pozostaje jedynym zawodnikiem tej kategorii, który znalazł się w czołowej trójce wszystkich ośmiu rozegranych sprintów.

Warszawa. Czwartą z sześciu rund Porsche Sports Cup Deutschland rozegrano na położonym w austriackiej Styrii Red Bull Ringu. Liczący 4326 metrów tor, na którym odbywa się również Grand Prix Austrii Formuły 1, sprzyja walce koło w koło. Długie odcinki pokonywane z pełnym gazem kończą się mocnymi hamowaniami, a szczególnie dogodne okazje do wyprzedzania pojawiają się przed zakrętami numer trzy i cztery.

Do rywalizacji w Porsche Sprint Challenge Deutschland przystąpiło 15 zawodników – pięciu w Porsche 911 GT3 Cup oraz dziesięciu w samochodach Porsche Cayman GT4. Polskę reprezentowali Jan Antoszewski w GT3, a także Nikodem Sobczyk, Piotr Szukalski i powracający do cyklu Paweł Kiepura w GT4.

Dwa pole position Antoszewskiego

O ustawieniu do obu niedzielnych wyścigów decydowała jedna sobotnia sesja kwalifikacyjna. Najlepszy czas zawodnika wyznaczał pozycję startową do pierwszego sprintu, a drugi najlepszy rezultat – do kolejnego.

Antoszewski od początku nadawał tempo rywalizacji. Kierowca Jachu Racing pokonał najszybsze okrążenie w czasie 1:32,935 i wyprzedził Joela Hohmanna o 0,266 s. Trzeci był Levin Gelf, a czwarty Mads K. Ljungberg. Również zestawienie drugich najlepszych czasów otwierał Polak – rezultat 1:33,200 dał mu drugie pole position, z przewagą zaledwie 0,052 s nad Hohmannem.

Emocjonujący przebieg miała walka o pierwsze pole startowe w GT4. Sobczyk długo pozostawał w alei serwisowej, a gdy po raz pierwszy wyjechał na tor, musiał wrócić do mechaników z powodu problemu z lewym przednim kołem. Chwilę później kwalifikacje przerwano czerwoną flagą. Po wznowieniu kierowca Nikos Racing miał czas jedynie na rozgrzanie opon i dwa szybkie okrążenia. Mimo presji uzyskał rezultat 1:37,235 i pokonał Rasmusa Vendelbo o 0,018 s. Do drugiego wyścigu kolejność była odwrotna – Vendelbo wyprzedził Sobczyka o 0,116 s w zestawieniu drugich najlepszych czasów.

Trzech kierowców w walce o zwycięstwo

Antoszewski dobrze rozpoczął pierwszy wyścig. Po starcie obronił prowadzenie przed Hohmannem, a niedługo do czołowej dwójki dołączył Ljungberg, który ruszał z czwartej pozycji i wyprzedził Gelfa. Cała trójka jechała w niewielkich odstępach, a Hohmann kilkukrotnie próbował zaatakować lidera.

Skuteczny manewr kierowca East Racing Motorsport przeprowadził na dwunastym okrążeniu. W zamieszaniu wykorzystanym również przez Ljungberga Antoszewski spadł na trzecią pozycję, a Duńczyk na krótko objął prowadzenie. Hohmann odpowiedział na siedemnastym okrążeniu i odzyskał pierwsze miejsce. Po 20 kółkach wygrał z przewagą 0,776 s nad Ljungbergiem. Antoszewski finiszował trzeci, 2,230 s za zwycięzcą.

„Udowodniłem już, iż potrafię ruszać z dalszej pozycji i przebijać się do przodu. Joel miał trochę większą prędkość na prostych, co na torze z trzema długimi prostymi stanowiło sporą przewagę. Mimo to jestem bardzo zadowolony. Awans z czwartego na drugie miejsce to dobry wynik” – podsumował Ljungberg.

Sobczyk nie wykorzystał pole position w GT4. Po nieudanym starcie i wyjeździe poza tor stracił trzy pozycje. Później rozpoczął odrabianie strat, wyprzedził Pawła Kiepurę i dotarł do mety na trzecim miejscu w swojej kategorii. Zwyciężył Vendelbo przed Bruno Görtzem.

„Niestety bardzo źle wystartowałem i straciłem kilka pozycji. Później udało mi się przeprowadzić jeden skuteczny atak i zakończyć wyścig na podium. Nie jestem w pełni zadowolony, ale cieszę się z trzeciego miejsca. W drugim wyścigu przede wszystkim muszę dobrze wystartować, a następnie pomyśleć o walce o prowadzenie” – mówił Sobczyk przed kolejnym sprintem.

Kiepura przez pierwszą część rywalizacji utrzymywał się w czołówce GT4. Po obrocie w zakręcie numer 3 zatrzymał jednak samochód przy torze. Pokonał 14 okrążeń, a ponieważ nie osiągnął wymaganego limitu 75 procent dystansu, nie został sklasyfikowany. Piotr Szukalski ukończył pierwszy wyścig na ósmym miejscu w GT4 i czwartym w klasyfikacji ProAm.

Antoszewski wraca na najwyższy stopień podium

Przed drugim sprintem Antoszewski ponownie ustawił się na pole position. Tym razem od pierwszych metrów skutecznie kontrolował rywalizację. Na piątym okrążeniu doszło do kontaktu między prowadzącym Polakiem a Hohmannem podczas hamowania przed zakrętem numer 4. Antoszewski utrzymał samochód na torze, natomiast uszkodzenia Porsche Hohmanna zmusiły Niemca do zjazdu do alei serwisowej i wycofania się z wyścigu.

Kierowca Jachu Racing utrzymał prowadzenie do mety i po 20 okrążeniach wyprzedził Ljungberga o 4,514 s. Trzecie miejsce zajął najlepszy zawodnik ProAm Josef Hrdlicka, który stracił do zwycięzcy już 31,111 s.

„Dobrze jest wrócić na najwyższy stopień podium, choć mieliśmy też sporo szczęścia. Podczas hamowania do czwartego zakrętu doszło do kontaktu. Początkowo obawiałem się, iż przebiłem oponę albo uszkodziłem geometrię zawieszenia, ale na szczęście samochód nie ucierpiał aż tak bardzo i mogłem dojechać do mety. Trzecie i pierwsze miejsce oznaczają dobre punkty oraz pozytywne nastawienie przed rundą na Spa” – podsumował Antoszewski.

Dla Polaka był to piąty triumf w ośmiu tegorocznych sprintach. Antoszewski dwukrotnie zwyciężał na Hockenheimringu, wygrał po jednym wyścigu na Motorsport Arena Oschersleben, Nürburgringu i Red Bull Ringu. Jego dotychczasowy bilans obejmuje również dwa drugie miejsca oraz jedną trzecią pozycję.

Ljungberg po raz drugi w ciągu dnia zajął drugie miejsce i ponownie uzyskał najszybsze okrążenie wyścigu. Duńczyk podkreślał po zawodach, iż przez cały czas liczy się w walce o końcowy triumf.

„Jestem zadowolony, choć wynik mógł być jeszcze lepszy. Ponownie uzyskałem najszybsze okrążenie. Przed nami cztery wyścigi i wiem, iż walka o puchar jest możliwa, ponieważ przez cały sezon pokazywaliśmy odpowiednie tempo. Zrobię wszystko, aby wykorzystać tę szansę” – zapowiedział zawodnik SRS Team Sorg Rennsport.

Ósme podium Sobczyka

Sobczyk zgodnie z zapowiedzią znacznie lepiej rozpoczął drugi wyścig. Polak ruszał z drugiego pola w GT4 i utrzymał tę pozycję do mety. Vendelbo wygrał z przewagą 11,157 s, a Sobczyk pokonał trzeciego Görtza o 1,393 s.

Reprezentant Nikos Racing stanął tym samym na podium GT4 po raz ósmy w ośmiu tegorocznych startach. Jego bilans po czterech rundach obejmuje jedno zwycięstwo, cztery drugie oraz trzy trzecie miejsca.

Szukalski zakończył drugi sprint na siódmym miejscu w GT4 i trzecim w klasie ProAm. Było to jego piąte podium ProAm w okresie – wcześniej znalazł się w czołowej trójce na Hockenheimringu, dwukrotnie na Motorsport Arena Oschersleben i raz na Nürburgringu. Kiepura nie wystartował w drugim wyścigu.

Uczestnicy Porsche Sprint Challenge Deutschland powrócą do rywalizacji po wakacyjnej przerwie. Piątą, przedostatnią rundę sezonu zaplanowano na 28-29 sierpnia na belgijskim torze Spa-Francorchamps. Finał odbędzie się 3-4 października na Hockenheimringu.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału