
Jedna z barwniejszych postaci polskiej sceny MMA oraz weteran wielu organizacji sportów walki. Próbował swoich sił jako włodarz własnej organizacji. Kim jest Grzegorz Szulakowski? Oto sylwetka zawodnika!
Kim jest Grzegorz Szulakowski?
Grzegorz Szulakowski to polski zawodnik MMA, który w zawodowym sporcie jest od kilkunastu lat. W trakcie swojej kariery walczył w różnych formułach, a także dla różnych organizacji. Był związany m.in. z KSW, FEN czy TFL.
„Szuli” jest włodarzem oraz założycielem organizacji Solo Combat Federation. Sam stoczył jeden pojedynek na swojej własnej gali, miało to miejsce w lutym 2023 roku.
Grzegorz Szulakowski – Wiek, Waga, Wzrost
Były zawodnik KSW urodził się 30 grudnia 1986 roku w Namysłowie. Jego waga na co dzień wynosi nieco ponad 80 kilogramów, a swoje pojedynki toczy w kategorii lekkiej, czyli oczywiście do 70 kilogramów. Jego wzrost to natomiast 180 centymetrów, a zasięg to 182 centymetry.
Grzegorz jest także głównym trenerem w klubie MMA Solo Team. Klub ten mieści się w Namysłowie, a zatem mieście, z którego pochodzi Szulakowski.
ZOBACZ TAKŻE: Cain Velasquez wychodzi na wolność. Koniec głośnej sprawy byłego mistrza UFC
Grzegorz Szulakowski – Walki
„Szuli” debiutował w 2010 roku, mając niespełna 24 lata. Na VIP MMA Night 2 w Opolu zmierzył się z Krystianem Bartczakiem, którego poddał w pierwszej rundzie. Drugie starcie przegrał, a odbyło się ono ponad 2 lata później, aniżeli premierowe starcie. Uległ z powodu kontuzji przed czasem Finowi – Teemu Packalenowi. Polak nie był w stanie wyjść do drugiej rundy walki. W 2013 roku zawalczył na PLMMA 20: Extra, poddając Marcina Ochtabińskiego duszeniem zza pleców.
Następnie zawalczył dla FEN w walce wieczoru premierowej gali polskiej organizacji, poddając Patryka Grudniewskiego. Później trafił do TFL, wygrywając jedną walkę, utorował sobie drogę do starcia o pas mistrzowski wagi lekkiej na gali TFL 6/PLMMA 46. W walce wieczoru wydarzenia podjął Łukasza Bieńka, pokonując go przez TKO. Tym samym zdobył pas mistrzowski TFL w wadze lekkiej.
W maju 2015 roku trafił do KSW, a zatem największej polskiej organizacji. Był to spory krok w przód dla kariery Szulakowskiego, który był na fali. Wygrał przecież cztery walki z rzędu, dodatkowo okraszając to pasem TFL. Zadebiutował na KSW 31 w walce z Patrykiem Grudniewskim, poddając go w drugiej rundzie. Był to rewanż, ponieważ panowie zmierzyli się na gali FEN 1 dwa lata wcześniej. Rezultat był zatem ten sam, co za pierwszym razem.
Kolejną walkę dla polskiego giganta stoczył ponad rok później, pokonując na pełnym dystansie Bartłomieja Kurczewskiego. Później wygrał jeszcze dwa starcia, kończąc przed czasem Renato Gomesa Gabriela oraz Kamila Szymuszowskiego. Ta druga wiktoria okazała się być na tyle okazała, iż została nagrodzona bonusem za poddanie wieczoru, a także dała Szulakowskiemu szansę walki o pas mistrzowski.
Mistrzem organizacji był wtedy Mateusz Gamrot – późniejszy podwójny mistrz oraz najlepszy zawodnik wagi lekkiej w naszym kraju. Panowie zmierzyli się na KSW 42, a „Gamer” poddał „Szuliego” w czwartej rundzie. Kolejna walka nie była wcale łatwiejsza dla Grzegorza, ponieważ na jego drodze stanął późniejszy mistrz oraz także topowy zawodnik w historii wagi lekkiej polskiego MMA. Mowa mianowicie o Marianie Ziółkowskim, który pokonał Szulakowskiego przez jednogłośną decyzję sędziów na KSW 46. Kolejna walka to pojedynek z niepokonanym Shamilem Musaevem, czyli późniejszym mistrzem PFL. Rosjanin znokautował Polaka w pierwszej rundzie backfistem. Była to ostatnia walka „Szuliego” w organizacji KSW.
Następną walkę stoczył 2,5 roku później na gali freakowej, ale w walce sportowej. W walce wieczoru drugiej gali Prime Show MMA zmierzył się z byłym tymczasowym mistrzem KSW wadze lekkiej – Normanem Parke. Irlandczyk z północy pokonał Szulakowskiego na pełnym dystansie. Kolejny pojedynek Grzegorza to walka dla własnej federacji – Solo Combat Federation. W walce na chwyty jego oponentem był Artur Sowiński, a starcie zakończyło się remisem. Kolejne dwie walki to pojedynki na galach Prime Show MMA – w MMA oraz boksie. Obydwa starcia wygrał, pokonując Pawła Trybałę oraz Rafała Jackiewicza.
Szulakowski trafił do Clout MMA, gdzie na zasadach bokserskich zmierzył się z Wojciechem Sobierajskim, któremu uległ na pełnym dystansie. W 2024 roku zawalczył na zasadach grapplingowych z Sebastianem Kotwicą, a starcie zakończyło się remisem po tym, gdy żaden z panów nie był w stanie poddać drugiego w ciągu siedmiu minut batalii chwytanej.
Ostatnie dwa zaplanowane pojedynki „Szuliego” okazały się pechowe. Najpierw miał zmierzyć się z Salimem Touharim na MMA Attack, ale walka ta nie odbyła się, jak i całe wydarzenie, które miało mieć miejsce w Opolu. W styczniu 2026 roku miał zmierzyć się o pas BMF z „Ufolem”, ale walka ta wypadła z rozpiski z przyczyn bezpieczeństwa. Taką informację przekazała organizacja FEN. Teraz Szulakowski ma zaplanowane starcie z Ahmetem Palą na Strife 18 w walce wieczoru. Warto dodać, iż już doszło do zmiany rywala, bo pierwotnie były pretendent do pasa KSW miał zmierzyć się z Jurandem Lisieckim. Miejmy zatem nadzieje, iż tym razem walka Grzegorza odbędzie się zgodnie z planem.

1 godzina temu















