Groźny wypadek w Grudziądzu. Zawodnik Motoru niezdolny do jazdy (WIDEO)

speedwaynews.pl 1 tydzień temu

Trwa pierwszy dzień rywalizacji w ramach Drużynowego Pucharu Ekstraligi 500R. Zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek organizatorem kolejnych dwóch turniejów jest tym razem Grudziądz. Podopieczni Roberta Kościechy bardzo dobrze swoją drogą weszli w tegoroczne zmagania, plasując się w tej chwili na pierwszym miejscu w tabeli rozgrywek. Przypomnijmy, iż jak dotąd GKM dwukrotnie wygrywał w Lublinie, raz w Gorzowie oraz zajął też czwarte miejsce na Jancarzu.

Młode „Gołębie” jak dotąd świetnie radzą sobie przed własną publicznością podczas poniedziałkowej piątej rundy. Bezbłędny w swojej jeździe jest Oskar Wińczewski, a solidnie punktowo wspierają go również Tycjan Jackowiak oraz Szymon Pawlikowski. Obecna dyspozycja zawodników sprawia, iż można ich upatrywać jako jednych z kilku faworytów do medalu, choć oczywiście znajdujemy się dopiero na początku cyklu, więc wszystko może jeszcze się wydarzyć.

Na przestrzeni w tej chwili trwających zawodów przy Hallera pojawiło się kilka upadków. Niestety do najgroźniejszego z nich doszło podczas dwunastego wyścigu. Dobrze ze startu wyszła para Stilmar Włókniarza Częstochowa i to oni objęli prowadzenie w potyczce z Motorem Lublin. Jednak na wejściu w drugi łuk uślizg zanotował jadący w kasku czerwonym Adam Syguda. Jakby tego było mało, rywala nie zdążył ominąć Nikolas Kościuch (kask biały), z dużą siłą uderzając w rywala, a następnie sam niebezpiecznie przekoziołkował.

Zobaczcie nagranie z tego zdarzenia autorstwa Moje żużlowe podróże:

Bieg 12 – pierwsze podejście

Fatalnie wyglądający upadek Sygudy 🔴 i Kościucha ⚪️ na szczęście po dłuższej chwili obaj zawodnicy wstali z toru. pic.twitter.com/V4IgaLYCAB

— Moje żużlowe podróże (@zuzlowepodroze) May 4, 2026

Na torze pojawiły się służby medyczne, aby opatrzyć poszkodowanych zawodników. Obaj na szczęście po dłuższej chwili o własnych siłach wrócili do parkingu, a Adam Syguda jako sprawca tej kraksy został wykluczony z powtórki. To nie koniec informacji, ponieważ jak się okazuje – Nikolas Kościuch jest niezdolny do dalszej jazdy i nie wystartuje w kolejnych wyścigach. Tym samym do końca turnieju Ignacy Knop oraz Kacper Szewczyk będą musieli radzić sobie bez 14-latka.

Idź do oryginalnego materiału