Grosicki ujawnił prawdę o pożyczce od Lewandowskiego. "Musiał się odgryźć"

2 godzin temu
- Wydaje mi się, iż słowo: "weź mi pomóż, pożycz" z moich ust nie padło, choć mógł odczuć, iż po to do niego przyszedłem - mówił Kamil Grosicki. Skrzydłowy Pogoni Szczecin poruszył na antenie Kanału Sportowego temat pożyczki od Roberta Lewandowskiego, której miał oczekiwać przed laty. Prawda o tym incydencie wyszła na jaw w książce "Lewandowski prawdziwy" i odniósł się do niej też sam napastnik FC Barcelony. Co o jego słowach sądzi Grosicki?
- Opisuję, jak jeden z kadrowiczów przychodzi do niego [Roberta Lewandowskiego, przyp. red.] i prosi o pożyczkę. A Robert odpowiada mu: "ja ci nie pożyczę tych pieniędzy, bo nie chcę, by twoje problemy stały się moimi" - ujawnił Sebastian Staszewski, mówiąc o jednym z fragmentów, które zawarł w książce "Lewandowski prawdziwy". Nie podał danych piłkarza, który chciał pieniędzy. Zrobił to sam napastnik FC Barcelony w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Okazało się, iż tą osobą był Kamil Grosicki. - Ja powiedziałem Kamilowi taką rzecz: "Kamil, nie pożyczę ci tych pieniędzy. Nie chodzi o to, iż je mam albo mógłbym. Tylko ja wiem, iż pożyczając ci te pieniądze, ja ci zaszkodzę" - zdradził Lewandowski.

REKLAMA







Zobacz wideo Papszun skreślił Tobiasza? Żelazny: Całe życie pojawiały się zastrzeżenia



Kamil Grosicki mówi o pożyczce od Lewandowskiego. "Nie mam z tym problemu"
Po kilku tygodniach do tych słów ustosunkował się Kamil Grosicki. Wprost został zapytany o tę kwestię na antenie Kanału Sportowego. Czy skrzydłowy Pogoni Szczecin zdenerwował się na Lewandowskiego? - Po pierwsze, nie wiem, skąd wyszła kwestia tej pożyczki - zaczął Grosicki, wracając wspomnieniami do przeszłości, po czym dał delikatny pstryczek w nos Lewandowskiemu. - Znając Roberta, to lekką szpileczką musiał odgryźć się i odbił piłeczkę w moją stronę za moje wywiady [po czerwcowym zakończeniu kariery reprezentacyjnej, przyp. red], ale nie mam z tym problemu - dodawał Grosicki.


O jakie wywiady chodzi? Najpewniej o to, gdy pytano skrzydłowego Pogoni Szczecin, czy jest mu żal, iż Lewandowski nie zdecydował się przyjechać na zgrupowanie, mimo iż było ono ostatnim w karierze reprezentacyjnej Grosickiego (tak wówczas się wydawało, ale skrzydłowy ostatecznie wrócił do kadry). - Na pewno wiedząc, iż Robert jest cały czas czynnym zawodnikiem, byłem pewny, iż będę miał przyjemność rozegrać z nim ostatni mecz w reprezentacji. Rozumiem go, o ile chodzi o zdrowie, formę fizyczną, to ile meczów rozegrał, ale chciałbym żeby tu był - mówił wówczas Grosicki.
Tak miała wyglądać rozmowa Lewandowskiego z Grosickim przed laty
Na tym skrzydłowy nie zakończył. Wypowiedział się też na antenie Kanału Sportowego, jak w tej chwili wyglądają jego relacje z Lewandowskim. - Wydaje mi się, iż są dobre - ocenił, po czym ujawnił, iż na ostatnim zgrupowaniu miał okazję porozmawiać z kolegą. - Czasami są potrzebne rozmowy szczere. Taką z nim mieliśmy. Też miał do mnie pretensje za te moje wywiady, jak to wszystko wyszło. No i tyle - ujawnił.
Zobacz też: Boom! Widzew dopina transfer byłego piłkarza Atletico Madryt.



A co Grosicki sądzi o stwierdzeniu Lewandowskiego, iż pomógł mu przed laty, gdy tej pożyczki mu nie udzielił? - W tamtych latach miałem taki amok w głowie, iż szczerze choćby nie pamiętam jak ta rozmowa dokładnie przebiegała - kontynuował. - Wydaje mi się, iż tam nie padło słowo "chęć pożyczki", tylko chciałem komuś się wygadać z problemów. Wydaje mi się, iż słowo: "weź mi pomóż, pożycz" z moich ust nie padło, choć mógł odczuć, iż po to do niego przyszedłem. Ten temat jest zamknięty - podkreślał.
Między słowami można było jednak wyczytać, iż ma delikatny żal do Lewandowskiego, iż ujawnił temat tej pożyczki akurat pod koniec 2025 roku, kiedy to wokół Grosickiego i tak było głośno ze względu na przedłużające się negocjacje z Pogonią. Teraz zarówno przed skrzydłowym, jak i napastnikiem baraże o awans na mistrzostwa świata 2026. W półfinale Polska zagra z Albanią. W przypadku zwycięstwa powalczy ze Szwecją lub Ukrainą. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowych z meczów Biało-Czerwonych na stronie głównej Sport.pl lub w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału