Gra przemówiła za niego. Kontrowersje wokół Amerykanina w reprezentacji Polski zakończone?
Zdjęcie: Jordan Loyd był bohaterem meczu ze Słowenią.
Wygląda na to, iż wystarczył jeden wieczór. Jeden mecz na mistrzostwach Europy. W zasadzie kilkadziesiąt minut. W najbliższym czasie przynajmniej w środowisku koszykarskim nikt raczej publicznie nie powie, iż polski paszport dla Jordana Loyda to zły pomysł i nie powinniśmy iść tą drogą. Owszem, jest to droga budząca wątpliwości, ale chwilowo nie czas na ich roztrząsanie. Pisze po meczu Polska — Słowenia Ibyło 105:95) na inaugurację EuroBasketu w Katowicach dziennikarz "Przeglądu Sportowego" Jakub Wojczyński.