Gładysz na jednym z ulubionych torów

3 godzin temu



Zaledwie dwa tygodnie po swoim pierwszym zwycięstwie w cyklu FIA Formula 3 Maciej Gładysz wróci do walki na jednym ze swoich ulubionych torów, belgijskim Circuit de Spa-Francorchamps, uważanym za jeden z najbardziej wymagających obiektów w kalendarzu F1.

Jedyny Polak w stawce, który po wygranej na brytyjskim Silverstone awansował na szóste miejsce w klasyfikacji generalnej FIA F3, w Belgii ścigał się już rok temu w cyklu Eurocup-3.

Podopieczny zespołu ART Grand Prix i Akademii Motorsportu ORLEN polubił szybką charakterystykę liczącego aż siedem kilometrów toru Spa-Francorchamps i liczy na kolejny udany weekend.

„Wspaniale było sięgnąć na Silverstone po moje pierwsze zwycięstwo na półmetku mojego debiutanckiego sezonu w FIA F3, ale to już historia, a ja skupiam się na kolejnym wyzwaniu, jakim będzie weekend w Belgii. Ścigałem się na Spa-Francorchamps już rok temu i ten tor bardzo przypadł mi do gustu. Szybkie sekcje nie tylko dają kierowcy dużą frajdę, ale także bardzo pasują do mojego stylu jazdy. Nie brakuje tu jednak również wolniejszych i bardzo technicznych fragmentów, jak ostatnia szykana czy pierwszy nawrót” – mówi Maciej Gładysz.

“Co ważne, są tutaj także długie proste i kilka dobrych okazji do wyprzedzania, co powinno zaowocować bardzo ciekawymi wyścigami. Pierwsza wygrana to z jednej strony dodatkowa motywacja i świetna nagroda za ciężką pracę dla całego zespołu, ale z drugiej strony w ten weekend niczego to dla mnie nie zmienia. Tak jak zawsze, chcę dać z siebie wszystko i walczyć o jak najlepsze rezultaty, a także dać polskim kibicom jak najwięcej powodów do radości” – dodaje Polak.

Harmonogram GP Belgii znajdziecie tutaj.



Idź do oryginalnego materiału