Greg Hancock zdecydowanie wie, jak to jest kończyć karierę w przykrych okolicznościach. Amerykanin nagle przerwał swoją przygodę z żużlem poprzez chorobę swojej żony, a co za tym idzie, odwiesił po latach kombinezon na kołek. Pomimo braku jazdy, Hancock pozostawał zajęty pracą z młodymi talentami, szczególnie jego rodakami. Tai Woffinden od początku kariery mógł liczyć na rady od Hancocka. Amerykanin przytoczył na łamach Speedway Stara zabawną rozmowę z ojcem Taia – Robem.
– Jego tata, w swoich ostatnich latach życia, zapytał mnie „Zaopiekujesz się moim dzieciakiem”, na co odpowiedziałem „Zdecydowanie nie. Zrobię wszystko, aby mu pomóc, ale nie wezmę za niego odpowiedzialności. Na ma mowy!” – dodał z uśmiechem amerykański żużlowiec.
Dobra decyzja Woffindena
Tai Woffinden podjął rękawice i powrócił na tor po walce o swoje życie. Większość fanów czarnego sportu ma przed swoimi oczami wypadek w Krośnie, kiedy to z impetem Brytyjczyk uderzył w bandę na pierwszym łuku. Jednakże kontuzje przez cały czas trapiły zawodnika, szczególnie w okresie 2026. Dlatego też, pomimo sporej miłości do sportu, Woffinden zakończył karierę jako trzykrotny mistrz świata oraz legenda brytyjskiego żużla.
– Uważam, iż to dobra decyzja – mówi Greg Hancock. – Rozmawialiśmy wiele przez ostatni rok i wiem z czym się mierzył Woffinden. Zawsze staram się być dla niego wsparciem, a po ostatniej kontuzji widziałem, jak to wygląda. Sam wiem, iż kiedy podejmujesz taką decyzję, cały świat się wali. Nasze życia były zbudowane wokół tego sportu. przez cały czas tęsknie za żużlem.
Hancock doskonale wie, jak bardzo emocjonalny może być rozbrat z tym sportem. Szczególnie jak w przypadku Woffindena, który dorastał wraz ze swoimi motocyklami. Tai Woffinden podjął bardzo ciężką decyzje, ale zdaniem Amerykanina, postąpił słusznie.
– Rzeczywistość jest taka, iż kochasz ten sport najmocniej jak się da, ale nie dasz rady siebie zadowolić. Trzeba być zadowolonym ze swoich osiągnięć oraz faktu, iż dało się żużlowi coś wyjątkowego, a do tego przez cały czas możesz wiele zaoferować. To najlepsza rzecz dla Taia i jego rodziny – uważa.
Ma wiele możliwości
Obecnie żużlowcy mają wiele możliwości po zakończeniu kariery. Podczas jej trwania, Tai Woffinden już pomagał w boksach poszczególnym zawodnikom. Wiele dobrego może powiedzieć Mitchell McDiarmid, który jest podopiecznym Woffindena. Do tego na rady liczyć mogą młodzi Brytyjczycy czy choćby starsi jak Tom Brennan. Hancock widzi trzykrotnego mistrza świata jako możliwego trenera.
– Ma wiele możliwości. Jest niesamowity z mediami społecznościowymi, świetnym motywatorem. To człowiek z charakterem, aby nigdy się nie poddawać – dodaje.
Greg Hancock














