Freak fighter pewny swego. Takie słowa wypowiedział o Karasiu

16 godzin temu


Popularny freak fighter jest pewny swojej wygranej na nadchodzącej dużej gali freakowej. Swoją pewność siebie zamanifestował w mocnej wypowiedzi.

Zawodnikiem, o którym mowa jest Kasjusz Życiński, znany kibicom jako Don Kasjo. Zawodnik ten wraca do organizacji FAME i wystąpi na najbliższej gali FAME 31, która odbędzie się już 9 maja w Koszalinie. Don Kasjo będzie uczestnikiem turnieju o nazwie Fight Club Tournament, a jego pierwszym rywalem będzie ultratriathlonista Robert Karaś.

  • ZOBACZ TAKŻE: Freak fighter chce walki z Mariuszem Pudzianowskim. Wymowna odpowiedź Pudziana

Don Kasjo Król wraca

Kasjusz Życiński to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i kontrowersyjnych postaci polskiej sceny freak fightów. Swoją popularność zbudował na działalności medialnej oraz ostrym trash talku, który gwałtownie przełożył się na zainteresowanie jego występami w klatce. W latach swojej świetności był jednym z motorów napędowych całej branży freakowej.

W swojej karierze Don Kasjo toczył pojedynki zarówno w formule bokserskiej, jak i MMA, mierząc się z wieloma znanymi postaciami internetu i świata freak fightów. W klatce walczył m.in. z Marcinem Najmanem, Pawłem Jóźwiakiem czy Normanem Parke, co zapewniło mu duże zainteresowanie medialne. Najlepszymi sportowo jego rywalami byli natomiast Marcin Wrzosek i Tomasz Adamek.

Teraz Don Kasjo wraca do startów w FAME z przytupem i wielu kibiców będzie śledziło uważnie jego poczynania na najbliższej gali.

Freak fighter pewny swego. Takie słowa wypowiedział o Karasiu

Życiński gościł wczoraj w Kanale Sportowym w programie Freak Show. Tam w mocnych słowach wypowiedział się o Robercie Karasiu, którego nie uważa za rywala na swoim poziomie:

„Ze starego Kasjo kilka zostało, ale Karasia to bym zrobił choćby obudzony o 2:00 w nocy. Czy trenuję? Robię walkę z cieniem, czy pouderzam w worek, ale boks już mi nie sprawia przyjemności. Nie mam już do tego motywacji. Moja pasja wygasła z 10 lat temu. Na konferencjach i tak dam show. Do tego nie muszę się przygotowywać”.

przyznał Don Kasjo.

„Ze starego Kasjo kilka zostało, ale Karasia to bym zrobił choćby obudzony o 2:00 w nocy. Czy trenuję? Robię walkę z cieniem, czy pouderzam w worek, ale boks już mi nie sprawia przyjemności. Nie mam już do tego motywacji. Moja pasja wygasła z 10 lat temu. Na konferencjach i tak… pic.twitter.com/tR6iIuQySi

— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) April 30, 2026

A Wy na kogo stawiacie w walce Don Kasjo vs Karaś? Macie swojego faworyta w tej walce?

Idź do oryginalnego materiału